Fałszywi fachowcy weszli do mieszkań - seniorki straciły fortunę

Fałszywi fachowcy weszli do mieszkań - seniorki straciły fortunę

Dwie 75-letnie mieszkanki Częstochowy wpuściły do mieszkań ludzi podających się za pracowników spółdzielni i wodociągów. Po wyjściu pary zniknęły oszczędności - w jednym przypadku prawie 7 tysięcy złotych, w drugim 60.000 złotych. Policja znów ostrzega przed oszustami, którzy budują wejście do mieszkania na zaufaniu i pośpiechu.

W pierwszym przypadku do drzwi seniorki zapukał mężczyzna i kobieta. Przedstawili się jako pracownicy spółdzielni mieszkaniowej i pod pretekstem sprawdzania instalacji wodno-kanalizacyjnej weszli do środka. Gdy kobieta była zajęta w łazience z mężczyzną, druga osoba zabrała gotówkę - z portmonetki zniknęło 7 000 złotych. Starsza mieszkanka zorientowała się dopiero po wyjściu „fachowców”, że straciła pieniądze.

Podobny scenariusz rozegrał się we wtorek 21.04 na ulicy Starzyńskiego. Tam para podała się za pracowników wodociągów. Kobieta poleciła 75-latce odkręcić wodę w łazience i w ten sposób sprawdzić instalację na osiedlu, a w mieszkaniu cały czas przebywał też mężczyzna. Po około 20 minutach oboje wyszli, a seniorka odkryła, że zniknęły jej oszczędności.

„Na wnuczka” i „na policjanta” to najczęstsze metody działania oszustów, ale przestępcy coraz częściej podszywają się też pod kurierów, sąsiadów, energetykę albo administrację budynku.

Za taki sposób działania grozi odpowiedzialność karna - w grę wchodzi kodeks karny, jeśli Policja i prokuratura ustalą sprawców i potwierdzą ich rolę w obu kradzieżach. Częstochowscy policjanci apelują do seniorów, by nie wpuszczali do mieszkań osób, których tożsamości nie są w stanie od razu sprawdzić.

To jest bezczelny i stary numer, który wciąż działa, bo przestępcy nie muszą forsować drzwi - wystarczy im chwila nieuwagi i odrobina zaufania.

na podstawie: KMP Częstochowa.