Dzikie wysypisko wróciło po kilkunastu dniach - strażniczki zareagowały szybko

Dzikie wysypisko wróciło po kilkunastu dniach - strażniczki zareagowały szybko

FOT. Straż Miejskia w Częstochowie

U zbiegu Olsztyńskiej i Orlik-Ruckemanna w Częstochowie znów leżały szyby, zabawki i futryna okna, choć teren był sprzątany zaledwie kilkanaście dni wcześniej. Strażniczki miejskie z patrolu Zawodzia zauważyły zaśmiecony plac tuż przed świątecznym weekendem i błyskawicznie ustaliły sprawcę. Osoba została zobowiązana do natychmiastowego uprzątnięcia terenu oraz pozbycia się odpadów w legalny sposób.

Funkcjonariuszki Straży Miejskiej w Częstochowie patrolowały dzielnicę Zawodzie, gdy natrafiły na kolejne dzikie wysypisko. Na placu ponownie porzucono odpady, mimo że miejsce niedawno było już doprowadzone do porządku.

W trakcie czynności służbowych strażniczki ustaliły sprawcę zaśmiecenia miejsca publicznego. Osoba została natychmiast skierowana do uprzątnięcia terenu i do legalnego pozbycia się śmieci. Po interwencji teren został posprzątany.

Za swój czyn została również ukarana zgodnie z sankcjami przewidzianymi prawem. Straż Miejska w Częstochowie pokazała, że nawet pozornie zwykłe zaśmiecanie może skończyć się szybkim namierzeniem i dotkliwą reakcją służb.

na podstawie: Straż Miejskia w Częstochowie.