Nóż w ręku po libacji. Sąsiedzi uratowali życie 42-latkowi

Nóż w ręku po libacji. Sąsiedzi uratowali życie 42-latkowi

W środku nocy na osiedlu w Konopiskach rozległy się krzyki. Kiedy sąsiedzi zapukali do drzwi, zobaczyli mężczyznę z raną kłutą brzucha i krwawiącego na podłodze. Z mieszkania zdążyli już uciec sprawca z nastoletnią partnerką.

Do zdarzenia doszło w piątek, krótko po godzinie 23.00. Funkcjonariusze z Komisariatu Policji w Blachowni otrzymali zgłoszenie o awanturze w mieszkaniu przy ulicy Kopernika. Na miejscu czekał na nich 42-letni mężczyzna w stanie zagrażającym życiu. Rana kłuta w okolicy jamy brzusznej wymagała natychmiastowej interwencji medyków. Poszkodowany trafił do szpitala.

Kryminalni z Częstochowy szybko ustalili, że w mieszkaniu przed przyjazdem patrolu przebywał 28-latek wraz z 17-letnią partnerką. Para zniknęła, zanim na miejscu pojawiła się pomoc. Śledczy namierzyli ich następnego dnia w południe w innym mieszkaniu na terenie Konopisk.

Przez wiele godzin w miejscu zdarzenia pracowali częstochowscy policjanci. Wykonano oględziny, zabezpieczono ślady, przesłuchano świadków. Zebrany materiał pozwolił odtworzyć przebieg wydarzeń. Podczas wspólnej libacji alkoholowej między dwoma mężczyznami wybuchła kłótnia. 28-latek chwycił za nóż i ugodził nim znajomego. Następnie, nie udzielając rannemu żadnej pomocy, uciekł z nastolatką.

Decyzja sąsiadów o wezwaniu służb prawdopodobnie uratowała życie poszkodowanemu. Dzięki szybkiej reakcji pomoc dotarła na czas.

Prokurator przedstawił 28-latkowi zarzut usiłowania zabójstwa - zagrożony jest karą dożywotniego pozbawienia wolności. 17-latka usłyszała zarzut nieudzielenia pomocy poszkodowanemu i została objęta policyjnym dozorem. Sąd przychylił się do wniosku śledczych i tymczasowo aresztował podejrzanego na trzy miesiące.

Śledztwo prowadzi Prokuratura Rejonowa w Częstochowie.

Trzy miesiące aresztu to w tym przypadku sygnał, że prokuratura traktuje sprawę bardzo poważnie. Dożywocie w polskim wymiarze sprawiedliwości pada nieczęsto, ale przy ugodzeniu nożem w brzuch i ucieczce z miejsca zdarzenia - bez próby wezwania pomocy - szanse na surowy wyrok rosną. Warto zwrócić uwagę na rolę sąsiadów: w małych miejscowościach jak Konopiska reakcja lokalnej społeczności często okazuje się szybsza niż formalne procedury.

na podstawie: Policja w Częstochowie.