[PIŁKA NOŻNA] Raków Częstochowa – Cracovia 4:1 w PKO BP Ekstraklasie – gospodarze rozstrzygnęli mecz przed przerwą

[PIŁKA NOŻNA] Raków Częstochowa – Cracovia 4:1 w PKO BP Ekstraklasie – gospodarze rozstrzygnęli mecz przed przerwą

Raków Częstochowa wygrał z Cracovią 4:1, a wynik do przerwy brzmiał 2:0. Na Miejskim Stadionie Piłkarskim Raków w Częstochowie gospodarze długo musieli uzbroić się w cierpliwość, ale końcówka pierwszej połowy zmieniła ten mecz w pokaz skuteczności. Cracovia przez moment wyglądała solidnie, jednak ostatecznie wróciła do domu bez punktów, a przy takim przebiegu spotkania trudno mówić o przypadku.

Mecz w Częstochowie miał twardy, momentami nerwowy przebieg. Raków częściej utrzymywał się przy piłce, lecz przez dużą część pierwszej połowy nie przekładało się to jeszcze na pełną kontrolę nad sytuacją. Goście z Krakowa potrafili odpowiadać, mieli nawet więcej rzutów rożnych, ale to gospodarze byli konkretniejsi wtedy, gdy naprawdę zaczęło się liczyć wykończenie akcji. I właśnie to zrobiło różnicę.

Końcówka pierwszej połowy przechyliła szalę

Najpierw w 39. minucie trafił Patryk Makuch, a chwilę później Raków dostał kolejny cios w korzystnym dla siebie kierunku. Szymon Marciniak został wezwany do VAR-u, po czym Cracovia została osłabiona czerwoną kartką dla Amira Al Ammariego. To był moment, po którym mecz wyraźnie wymknął się gościom spod kontroli. Jeszcze przed przerwą gospodarze wykorzystali przewagę liczebną, a skuteczny z rzutu karnego był Jordan Brunes.

Po zmianie stron Cracovia próbowała jeszcze łapać kontakt. W 50. minucie Deyovaisio Kameri dał gościom kontaktowego gola i na chwilę można było pomyśleć, że emocje wrócą na dobre. Raków nie pozwolił jednak, by ta bramka naprawdę podniosła temperaturę spotkania. W 60. minucie znów uderzył Makuch, kompletując dublet i praktycznie zamykając historię tego meczu.

Makuch bohaterem, Raków dopisał pewne punkty

W końcówce wynik ustalił Leo Roche, trafiając w 90. minucie na 4:1. Częstochowianie dołożyli do tego spokojne, dojrzałe zarządzanie boiskowymi wydarzeniami. Raków wygrał mimo tego, że nie dominował w każdym elemencie statystyki równie wyraźnie, jak sugerowałby końcowy rezultat. Sześćdziesiąt jeden procent posiadania piłki, siedem celnych strzałów i skuteczność w kluczowych momentach wystarczyły, by zainkasować trzy punkty.

Dla kibiców z Częstochowy to był wieczór, po którym można było wyjść ze stadionu z poczuciem dobrze wykonanego zadania. Raków jest szósty w tabeli, ma 43 punkty i potwierdził, że u siebie wciąż potrafi narzucić swój rytm. Cracovia z kolei po tej porażce musi oglądać się za siebie jeszcze uważniej, bo każdy kolejny mecz robi się dla niej coraz ważniejszy.

Raków CzęstochowaStatystykaCracovia
4Gole1
61%Posiadanie39%
7Strzały celne6
1Strzały niecelne4
9Strzały łącznie19
1Strzały zablokowane9
7Strzały w polu karnym9
2Strzały spoza pola10
2Rzuty rożne7
10Faule17
1Spalone1
1Żółte kartki2
0Czerwone kartki1
5Interwencje bramkarza3
558Liczba podań345
491Podania celne265
88%Skuteczność podań77%