[PIŁKA NOŻNA] Motor Lublin – Raków Częstochowa 1:1 w PKO BP Ekstraklasie. Remis po dramacie na finiszu

[PIŁKA NOŻNA] Motor Lublin – Raków Częstochowa 1:1 w PKO BP Ekstraklasie. Remis po dramacie na finiszu

Raków Częstochowa wywiózł z Lublina remis 1:1 w 28. kolejce PKO BP Ekstraklasy, ale ten punkt smakował raczej jak mieszanka ulgi i niedosytu. Na Motor Lublin Arenie długo było bezbramkowo, aż w 67. minucie Mbaye Ndiaye wyprowadził gospodarzy na prowadzenie. Gdy wydawało się, że komplet oczek zostanie w Lublinie, w samej końcówce Jonatan Braut Brunes pewnie wykorzystał rzut karny i uratował dla Rakowa wynik 1:1.

Pierwsza połowa bez błysku, ale z napięciem

Do przerwy kibice nie doczekali się goli, choć mecz od początku toczył się w niezłym tempie i bez wyraźnej dominacji którejkolwiek ze stron. Motor miał minimalnie więcej piłki, ale Raków nie pozostawał dłużny i potrafił częściej zagrozić bramce rywala. W statystykach widać było bardzo wyrównany obraz gry – posiadanie wyniosło 51 do 49 procent, a celnych strzałów było odpowiednio cztery i pięć.

Nie było też mowy o spacerku. Motor wywalczył siedem rzutów rożnych, Raków cztery, a spotkanie momentami stawało się coraz bardziej szarpane. Goście z Częstochowy wiedzieli, że jedno trafienie może tu wiele zmienić, zwłaszcza że przed meczem dzielił ich od Motoru tylko punkt w tabeli.

Ndiaye dał prowadzenie, Brunes wyrównał z jedenastu metrów

Po zmianie stron nadal długo pachniało spotkaniem na styku. Dopiero w 67. minucie Motor dopiął swego, a Mbaye Ndiaye znalazł sposób na pokonanie bramkarza Rakowa. Dla gospodarzy był to moment, który mógł ustawić całe spotkanie, zwłaszcza że Raków musiał od tej chwili gonić wynik.

Częstochowianie nie złożyli jednak broni. W końcówce ruszyli mocniej, a ich cierpliwość została nagrodzona w dramatycznych okolicznościach. W doliczonym czasie gry sędzia Bartosz Frankowski wskazał na jedenasty metr, a Jonatan Braut Brunes zachował spokój i w 90+2 minucie doprowadził do remisu 1:1. Chwilę później emocje jeszcze nie opadły, bo Ndiaye zobaczył czerwoną kartkę za dyskusję z arbitrem. Na finiszu było więc już naprawdę gorąco.

Dla Rakowa to punkt ważny, bo po 28 kolejkach zespół pozostaje szósty w tabeli i ma 40 punktów, tylko o jeden więcej od Motoru. Z perspektywy częstochowskich kibiców pozostaje jednak lekki niedosyt, bo przez długi czas wszystko było blisko pełnej puli. Ostatecznie skończyło się remisem, który oddaje zaciętość tego meczu, ale też zostawia poczucie, że w Lublinie dało się sięgnąć po więcej.

Motor LublinStatystykaRaków Częstochowa
1Gole1
51%Posiadanie49%
4Strzały celne5
2Strzały niecelne5
7Strzały łącznie12
1Strzały zablokowane2
4Strzały w polu karnym10
3Strzały spoza pola2
7Rzuty rożne4
13Faule7
2Spalone1
3Żółte kartki0
4Interwencje bramkarza3
371Liczba podań355
281Podania celne271
76%Skuteczność podań76%