[PIŁKA NOŻNA] Legia Warszawa – Raków Częstochowa 1:1 w PKO BP Ekstraklasie – punkt dla gości po meczu w Warszawie

2 min czytania
[PIŁKA NOŻNA] Legia Warszawa – Raków Częstochowa 1:1 w PKO BP Ekstraklasie – punkt dla gości po meczu w Warszawie

Raków Częstochowa wyjeżdża z Warszawy z remisem 1:1. Goście objęli prowadzenie już w 6. minucie po trafieniu Lamine’a Diaby-Fadigi, a Legia odpowiedziała dopiero po przerwie, kiedy w 71. minucie Jean-Pierre Nsame wykorzystał rzut karny. Dla częstochowian to punkt zdobyty na trudnym terenie, w meczu, który długo trzymał w napięciu i nie pozwalał obu stronom złapać pełnego rytmu.

Szybki cios Rakowa i nerwowa odpowiedź gospodarzy

Raków zaczął odważnie i szybko dostał to, po co przyjechał do stolicy. Już na początku Lamine Diaby-Fadiga wykorzystał swoją sytuację i dał gościom prowadzenie, które ustawiło pierwszą połowę. Widzieliśmy zespół Marka Papszuna skupiony, dobrze poukładany w systemie 3-4-3 i gotowy do pracy bez piłki. Legia miała więcej z gry w posiadaniu, ale częstochowianie nie pozwalali jej rozkręcić się w okolicach pola karnego.

Pierwsze 45 minut upłynęło pod znakiem cierpliwego pilnowania wyniku. Po stronie Rakowa widać było też szybkie reagowanie sztabu – już w 28. minucie nastąpiła pierwsza zmiana, gdy Isak Brusberg wszedł za jednego z kolegów z ofensywy. Do przerwy goście bronili się skutecznie, a gospodarze schodzili na odpoczynek z poczuciem, że jeden błąd kosztuje ich bardzo dużo.

Po przerwie Legia docisnęła, ale Raków dowiózł remis

Po zmianie stron mecz zrobił się ostrzejszy i bardziej szarpany. Kartki zaczęły się mnożyć, a tempo co chwilę rwały faule, których w całym spotkaniu było sporo. Legia, korzystając z przewagi w posiadaniu piłki i liczbie stałych fragmentów, coraz wyraźniej napierała, lecz Raków długo trzymał strukturę i nie oddawał przestrzeni za darmo. Goście mieli też więcej strzałów celnych, ale to gospodarze częściej zamykali rywala w narożnikach boiska.

W 71. minucie nadeszło jednak wyrównanie. Jean-Pierre Nsame pewnie wykorzystał rzut karny i zrobiło się 1:1. Marek Papszun zareagował zmianami, a w końcówce oba zespoły jeszcze próbowały przechylić wynik na swoją stronę, jednak bez skutku. Raków dokończył mecz z remisem, który przy sytuacji w tabeli można traktować jako cenny, choć w Warszawie zawsze zostaje też lekki niedosyt, gdy prowadzenie wymyka się z rąk.

Statystyki pokazują, że było to spotkanie dość wyrównane, choć o innym rozkładzie akcentów. Legia miała 54 procent posiadania piłki, Raków odpowiedział lepszą skutecznością w celnych uderzeniach i większą bezpośredniością. Częstochowianie pozostają na 6. miejscu z 37 punktami, a teraz przed nimi kolejne ligowe wyzwanie – 4 kwietnia domowy mecz z Widzewem Łódź .

Legia WarszawaStatystykaRaków Częstochowa
1Gole1
54%Posiadanie46%
2Strzały celne4
7Strzały niecelne4
18Strzały łącznie11
9Strzały zablokowane3
10Strzały w polu karnym6
8Strzały spoza pola5
7Rzuty rożne3
18Faule11
2Spalone0
1Żółte kartki3
3Interwencje bramkarza1
411Liczba podań380
339Podania celne299
82%Skuteczność podań79%

Autor: redakcja sportowa czestochowanews.pl