Zapach marihuany zdradził go na parkingu w Konopiskach

1 min czytania
Zapach marihuany zdradził go na parkingu w Konopiskach

FOT. KMP Częstochowa

Na parkingu w Konopiskach kryminalni z Częstochowy wyczuli zapach marihuany, gdy 44-latek wysiadał z auta. W bagażniku znaleźli woreczki z zielonym suszem, a w mieszkaniu kolejne porcje tej samej substancji. Prokurator zastosował wobec niego policyjny dozór i poręczenie majątkowe, a sprawa może skończyć się surowo.

Policjanci z Wydziału Kryminalnego częstochowskiej komendy zareagowali w środę rano, kiedy mężczyzna wysiadał z pojazdu na jednym z parkingów w Konopiskach. To właśnie wtedy funkcjonariusze wyczuli charakterystyczny zapach marihuany. Szybko okazało się, że w bagażniku ukrył woreczki z zielonym suszem.

44-latek został zatrzymany i trafił do policyjnego aresztu. Podczas przeszukania jego mieszkania śledczy zabezpieczyli kolejne porcje tej samej substancji. Wstępny test potwierdził, że to marihuana, z której można było przygotować 230 porcji narkotyku.

Policjanci zabezpieczyli także gotówkę - blisko 15 tysięcy złotych - na poczet przyszłych kar i grzywien. Jak podaje Policja, zebrany materiał dowodowy pozwolił prokuratorowi przedstawić zarzut posiadania znacznej ilości narkotyków. Podejrzany usłyszał też środki zapobiegawcze - policyjny dozór oraz poręczenie majątkowe.

Za ten czyn grozi mu do 10 lat więzienia. Śledztwo prowadzi Prokuratura Rejonowa w Częstochowie. To kolejna sprawa, w której zwykła kontrola drogowa rozbiła narkotykowy magazyn - i to w momencie, gdy sprawca najwyraźniej był przekonany, że wszystko ma pod kontrolą.

na podstawie: KMP Częstochowa.

Autor: krystian