Weto prezydenta nie zatrzymało planu - rząd rusza po miliardy na zbrojenia

3 min czytania
Weto prezydenta nie zatrzymało planu - rząd rusza po miliardy na zbrojenia

FOT. KM PSP Częstochowa

Prezydenckie weto miało wyhamować program SAFE, ale rząd od razu uruchomił plan B. Premier Donald Tusk ogłosił, że pieniądze na modernizację armii i krajowego przemysłu obronnego nie przepadną. Chodzi o środki warte około 43,7 mld euro, czyli blisko 200 mld zł.

Prezydent poinformował w orędziu o zawetowaniu ustawy o SAFE, a w reakcji premier mówił już wprost o poważnym utrudnieniu dla modernizacji polskiej armii. Jak podkreślił Donald Tusk, rząd nie zamierza zatrzymać programu i ma kontynuować działania na rzecz zabezpieczenia środków dla bezpieczeństwa państwa.

Ludzie zastanawiają się dzisiaj, czy decyzja Prezydenta to zdrada, działanie lobbystów czy brak zdrowego rozsądku. Jedno jest pewne – brak podpisu Prezydenta jest poważnym utrudnieniem w realizacji programu modernizacji polskiej armii

Szef rządu zaznaczył, że pieniądze nie przepadną, bo gabinet uruchamia plan B. Z tego powodu zwołano specjalne posiedzenie Rady Ministrów. Rząd przyjął też uchwałę, która upoważnia Ministra Obrony Narodowej oraz Ministra Finansów i Gospodarki do podpisania umowy dotyczącej SAFE i wdrożenia programu Polska Zbrojna.

Program SAFE nie jest przypadkowym pomysłem z Brukseli. Jak przypomniał premier, powstał z inicjatywy Polski, która od miesięcy zabiegała o jego uruchomienie w instytucjach europejskich.

Program SAFE powstał w Polsce. W maju 2024 roku zwróciliśmy się do Unii Europejskiej o uruchomienie programu obronnego dla całej Wspólnoty. Od tego dnia codziennie przekonywaliśmy europejskich partnerów do tej idei

Tusk podkreślił, że decyzja o odrzuceniu programu wywołała zdumienie w wielu europejskich stolicach. SAFE ma być wspierany przez państwa NATO i wzmacniać bezpieczeństwo całej wschodniej flanki Sojuszu. Polska ma być największym beneficjentem mechanizmu i mogłaby pozyskać z niego około 43,7 mld euro.

Historia oceni decyzję Prezydenta bardzo szybko, w bardzo negatywny sposób. Nasi europejscy partnerzy nie rozumieją, dlaczego odrzuciliśmy tę wielką szansę

Rząd przekonuje, że program Polska Zbrojna ma sfinansować wielkie zakupy dla armii, Straży Granicznej i Policji. Premier mówił też, że to ma być potężny zastrzyk pieniędzy dla polskich firm, a nie dla zagranicznych dostawców. Według przedstawionych założeń aż 89 proc. środków miałoby trafić do krajowych przedsiębiorstw zbrojeniowych i firm współpracujących z sektorem obronnym.

Program Polska Zbrojna, oparty o tani i korzystny europejski kredyt, miał sfinansować gigantyczne zakupy dla polskiej armii oraz Straży Granicznej i Policji. Przede wszystkim miał być bezprecedensowym strumieniem pieniędzy, który miał popłynąć do polskich firm, a nie niemieckich, amerykańskich czy koreańskich

Premier odrzucił też argumenty przedstawione przez Prezydenta oraz kierownictwo Narodowego Banku Polskiego dotyczące alternatywnego finansowania programu. Nazwał je wprost „niebezpieczną hucpą”, która miała dać alibi dla weta.

Wysłuchałem pomysłu Prezydenta i Prezesa Glapińskiego. Nic w nim nie było ani prawdziwe, ani rzetelne. Wymyślono bardzo niebezpieczną hucpę, aby mieć alibi dla tego weta

Rząd zapewnia, że nie zmarnuje szansy na modernizację armii i uruchomi program mimo politycznego zderzenia z prezydenckim wetem. To wygląda na twardą rozgrywkę o setki miliardów złotych i o tempo zbrojeń, którego jedna decyzja jeszcze nie zatrzymała, choć wyraźnie je spowolniła.

na podstawie: KM PSP Częstochowa.

Autor: krystian