Tusk ucina wojenne spekulacje - Polska nie wyśle wojsk do Iranu

FOT. PSP w Częstochowie
Polscy żołnierze nie pojadą do Iranu, a Donald Tusk uciął spekulacje o możliwym włączeniu Polski do konfliktu na Bliskim Wschodzie. Premier postawił sprawę jasno - rząd nie rozważa takiego scenariusza, a uwagę kieruje na zobowiązania w NATO, bezpieczeństwo Bałtyku i walkę o tańszą energię.
Polska nie wyśle swoich wojsk do Iranu. Ten konflikt nie dotyczy bezpośrednio naszego bezpieczeństwa
- zaznaczył Donald Tusk.
Szef rządu podkreślił, że Polska ma dziś inne zadania w ramach Sojuszu. Wskazał na siły lądowe, powietrzne i morskie, które - jak mówił - są wciąż budowane. Dodał też, że dla Warszawy najważniejsze pozostaje bezpieczeństwo regionu Morza Bałtyckiego, a polskie stanowisko nie budzi wątpliwości wśród sojuszników, w tym USA.
Mamy inne zadania w ramach NATO - dotyczy to zarówno naszych sił lądowych, powietrznych, jak i morskich, które są ciągle w budowie
- zaznaczył premier.
Drugim wątkiem wystąpienia była energia i system ETS. Donald Tusk odniósł się do postulatów wyjścia Polski z unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji CO2 i zacytował słowa Mateusza Morawieckiego, przypominając, że w prawie europejskim takie wyjście nie jest możliwe.
W odpowiedzi na pomysły pseudospecjalistów, dotyczące opuszczenia unijnych umów, zacytuję byłego Premiera Morawieckiego: „Wyjście z ETS nie jest możliwe w prawie europejskim. To proponują ci, którzy nie mają wiedzy albo mają złą wolę w tej kwestii"
- mówił Tusk.
Rząd zapowiada dalsze działania, które mają złagodzić skutki ETS i wpłynąć na dyskusję o ETS2. Premier zapewnił, że Polska będzie zabiegała o szczególne rozwiązania na forum Rady Europejskiej, bo obecny system uderza w ceny energii.
Podczas Rady Europejskiej, Polska będzie domagała się szczególnych rozwiązań, tak aby uwzględnić naszą sytuację, w której ETS negatywnie wpływa na ceny energii. Będziemy o to dalej walczyć. Na szczęście mamy dobrą ekipę, która potrafi to zrobić
- stwierdził premier.
Tusk postawił też na rozwój OZE. Mówił o energii wiatrowej i słonecznej jako o źródłach bezpiecznych, rozproszonych i tanich, a jednocześnie zwracał uwagę na uzależnienie od importowanej ropy. Przypomniał również, że Polska rozpoczęła rozwój energetyki jądrowej.
Jeśli chodzi o „OZE-sroze”, to chcę uzmysłowić wszystkim sceptykom, że OZE jest najbardziej suwerennym źródłem energii, jakim dysponuje Polska. Ropa zawsze będzie musiała być importowana, co nas uzależnia
- wyjaśnił.
Premier zapowiedział też prezentację stanowiska rządu w Gdańsku . Jak mówił, celem ma być dostępna i tania energia, a Polska Zbrojna w ramach SAFE ma zostać uruchomiona, z pieniędzmi z Unii Europejskiej kierowanymi do Polski na wsparcie obronności i przemysłu zbrojeniowego.
To pokazuje, że rząd zamyka dziś drzwi do wojskowej eskalacji na Bliskim Wschodzie, a jednocześnie otwiera twardy spór o rachunki za energię. I właśnie tam - w bezpieczeństwie i cenach prądu - rozgrywa się dziś najważniejsza gra.
na podstawie: KM PSP Częstochowa.
Autor: krystian
