Na placu Biegańskiego wrócił dawny zwyczaj pamięci o Piłsudskim

FOT. Urząd Miasta Częstochowa
W centrum Częstochowy znów pojawiły się wiązanki pod pomnikiem Józefa Piłsudskiego, a uroczystość miała w sobie coś z dawnego, przedwojennego porządku. Obok samorządowców stanęła młodzież, wojsko i służby mundurowe, więc scena na placu Biegańskiego nie wyglądała jak zwykły apel. To był gest pamięci, który przypomniał, że imieniny Marszałka nadal potrafią zebrać ludzi w jednym miejscu.
- Wiązanki, mundury i młodzi pod pomnikiem Marszałka
- Marcowy zwyczaj, który przetrwał wojnę i wrócił po latach
Wiązanki, mundury i młodzi pod pomnikiem Marszałka
Podczas uroczystości przed pomnikiem Piłsudskiego kwiaty złożyli senator RP Wojciech Konieczny, wiceprzewodniczący Sejmiku Śląskiego Stanisław Gmitruk oraz zastępca prezydenta Częstochowy Ryszard Stefaniak. Przy nich byli także przedstawiciele Urzędu Miasta, dyrekcje miejskich szkół, Związek Piłsudczyków, wojsko i służby mundurowe. W asyście Straży Miejskiej całość nabrała oficjalnego, ale nie sztywnego charakteru – szczególnie dlatego, że obok dorosłych stanęli młodzi częstochowianie, dla których to spotkanie było lekcją historii pod gołym niebem.
W takim układzie plac Biegańskiego znów stał się miejscem, gdzie historia wychodzi z podręczników i staje przed przechodniami. Nie potrzeba tu wielkich deklaracji – wystarczy obecność ludzi, którzy chcą pamiętać o postaci kojarzonej z walką o niepodległość i odbudową państwa.
Marcowy zwyczaj, który przetrwał wojnę i wrócił po latach
W II Rzeczypospolitej 19 marca miał swój własny ciężar. To wtedy obchodzono imieniny Józefa Piłsudskiego, a w wielu miastach organizowano msze, defilady, akademie i koncerty. Ulice dekorowano flagami, a sam dzień stawał się czymś więcej niż tylko kolejną datą w kalendarzu – był publicznym znakiem szacunku dla człowieka, który dla wielu Polaków urósł do rangi symbolu państwa.
Po śmierci Piłsudskiego zwyczaj nie zniknął. W drugiej połowie lat 30. zaczęto łączyć go z imieninami Edwarda Śmigłego-Rydza, a pamięć o marcowym święcie przetrwała nawet w czasie wojny, także wśród polskich oficerów przetrzymywanych w sowieckiej niewoli. Do publicznego obiegu wróciła po 1989 roku, wraz z odrodzeniem zainteresowania tradycją II Rzeczypospolitej. W Częstochowie ten ślad jest wciąż czytelny – i właśnie dlatego marcowe spotkanie przy pomniku Piłsudskiego nie było tylko ceremonią, ale także przypomnieniem, jak mocno miasto potrafi wiązać lokalny rytm z historią całego kraju.
na podstawie: Urząd Miasta Częstochowy.
Autor: krystian
