[PIŁKA NOŻNA] SKRA Częstochowa – MKS Kluczbork 5:4 – emocje do ostatniej chwili w Betclic 3. Liga Grupa 3 (Grupa III)

2 min czytania
[PIŁKA NOŻNA] SKRA Częstochowa – MKS Kluczbork 5:4 – emocje do ostatniej chwili w Betclic 3. Liga Grupa 3 (Grupa III)

SKRA Częstochowa – MKS Kluczbork 5:4 (HT: 3:1). Na Stadionie ul. Loretańska w Częstochowie kibice obejrzeli prawdziwy rollercoaster – dziewięć goli, nagłe zwroty akcji i rozstrzygnięcie w samej końcówce.

Już pierwsze minuty pokazały, że to nie będzie spokojne popołudnie. W 10. minucie P. Nocon otworzył wynik dla gospodarzy i chwilę później I. Metlushko podwyższył na 2:0, co sprawiło, że trybuny zaczęły żyć coraz głośniej. Goście nie poddali się łatwo – M. Maj zdołał odpowiedzieć w 17. minucie, ale przed przerwą to SKRA była stroną dominującą, a P. Sajdak trafił na 3:1 i zespoły zeszły do szatni przy przewadze miejscowych.

Szybkie otwarcie i przewaga SKRY przed przerwą

Pierwsza połowa to było solidne wykonanie SKRY – szybkie akcje, konsekwencja w polu karnym i skuteczność, która dawała komfort. Gole Nocona i Metlushki ustawiły obraz gry, Kluczbork mógł mówić o pechu, że nie odrobił strat wcześniej. Mimo prowadzenia SKRA nie pozwoliła sobie na spoczęcie na laurach i efekt przyszedł jeszcze przed przerwą dzięki Sajdakowi.

Druga połowa obfitowała w zwroty, które trzymały w napięciu do ostatniego gwizdka. W 57. minucie M. Maj znów sforsował defensywę gospodarzy i zrobiło się 3:2. Chwilę później R. Golebiowski odpowiedział błyskawicznie i SKRA znów miała dwubramkową przewagę – 4:2. To wyglądało na kontrolę, ale Kluczbork nie zamierzał odpuszczać.

Dramatyczna końcówka – Sajdak rozstrzyga losy meczu

W 74. i 84. minucie M. Biskup dwukrotnie trafił dla gości i zrobiło się 4:4, co sprawiło, że emocje na Loretańskiej osiągnęły maksimum. Chwilę po wyrównaniu wydawało się, że remis będzie sprawiedliwym rozstrzygnięciem, ale w 85. minucie P. Sajdak znów wpisał się na listę strzelców i znów wyprowadził SKRĘ na prowadzenie – tym razem decydujące. Ostatnie minuty to już heroiczna obrona rezultatu i ostatecznie radość gospodarzy, którzy zgarnęli cenne trzy punkty.

To spotkanie zapadnie w pamięć nie tylko dzięki liczbie bramek, lecz także dynamice i dramaturgii. Po porównaniu aktywności obu zespołów – przewaga SKRY w pierwszej połowie i walka Kluczborka w końcówce – zwycięstwo miejscowych smakowało wyjątkowo słodko. Dla kibiców Częstochowy to popołudnie pełne nadziei i dowód, że na Loretańskiej nigdy nie brakuje emocji.

W kolejnych tygodniach SKRA zagra najpierw na wyjeździe z Karkonoszami Jelenia Góra (13 marca 2026, godz. 17:00), a potem u siebie z Lechią Zielona Góra (20 marca 2026, godz. 17:30) i z Zagłębiem Lubin II (28 marca 2026, godz. 17:00). MKS Kluczbork czekają natomiast spotkania z Słowianinem (15 marca 2026, godz. 14:00), wyjazd do Zagłębia Lubin II (22 marca 2026, godz. 13:30) oraz starcie z Polonią Nysa (27 marca 2026, godz. 17:00).

Relacja: czestochowanews – Częstochowa.

SKRA CzęstochowaStatystykaMKS Kluczbork
5Gole4

Autor: redakcja sportowa czestochowanews.pl