Raków Częstochowa - Radomiak Radom - bezbramkowy remis w meczu Ekstraklasa na Zondacrypto Arena

3 min czytania
Raków Częstochowa - Radomiak Radom - bezbramkowy remis w meczu Ekstraklasa na Zondacrypto Arena

Raków zremisował u siebie z Radomiakiem 0:0 i choć punkt utrzymał miejsce w czołówce tabeli - gospodarze pozostają na 6. pozycji z 29 punktami, a goście na 9. z 26 oczkami - to poczucie niedosytu na Zondacrypto Arena było wyraźne. Debiut trenera Łukasza Tomczyka przed własną publicznością nie przyniósł zwycięstwa, a najbardziej dramatyczne momenty to anulowane po analizie VAR trafienie Lamine’a Diaby-Fadigi i nieudana “piłka meczowa” w doliczonym czasie.

Przebieg spotkania

Spotkanie zaczęło się od odważnych akcji Radomiaka - goście mieli dwie groźne sytuacje już w pierwszych minutach. Adrián Diéguez oddał mocny strzał z pola karnego, a Capita przy dobitce trafił w poprzeczkę, sygnalizując, że to nie będzie dla Rakowa spacer. Gospodarze grali w ustawieniu 3-4-2-1, próbując budować przewagę przez skrzydła i kreatywność Lamine’a Diaby-Fadigi oraz Tomasza Pieńki, podczas gdy Radomiak wybrał formację 4-1-4-1, nastawioną na compact i szybkie przejścia do ataku.

Pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowo, ale niebezpieczeństw było sporo. Po przerwie emocje jeszcze wzrosły - już w 47. minucie Arbiter ukarał żółtą kartką Abdoula Tapsobę, a niedługo potem gospodarze odpowiedzieli kartką dla Oskara Repki. W 56. minucie wydawało się, że Raków przejął prowadzenie - Lamine Diaby-Fadiga efektownie trafił przewrotką, lecz radość szybko została stłumiona po analizie VAR, która doprowadziła do anulowania gola.

Obie ekipy reagowały zmianami. W 59. minucie Raków wprowadził Patryka Makucha, a chwilę potem Radomiak przeprowadził korektę ofensywną - Abdoul Tapsoba ustąpił miejsca Mauridesowi, a za moment pojawił się V. Lopes, by ożywić grę gości. W dalszej części spotkania trenerzy jeszcze kilkukrotnie mieszali składami - Raków dokonał też roszad z Marko Bulatem i Tomaszem Pieńko, a Radomiak próbował świeżością Romário Baró i Rafała Wolskiego znaleźć sposób na rozmontowanie defensywy gospodarzy.

Statystyki pokazywały wyrównaną walkę o kontrolę nad meczem - 50% posiadania piłki dla każdej strony. To jednak Raków oddał znacznie więcej celnych strzałów - 5 do 1 - i miał nieco więcej rzutów rożnych 3 do 2. Mecz był twardy, bo padło sporo przewinień - 11 fauli Rakowa i 14 Radomiaka. Najbardziej gorące chwile wydarzyły się dopiero w doliczonym czasie gry - w 93. minucie Raków miał ostatnią szansę na zwycięstwo, jednak „piłka meczowa” nie została wykorzystana i arbiter zakończył spotkanie przy niezadowoleniu miejscowych kibiców.

Co dalej

Remis zachowuje Raków w walce o wyższe lokaty, ale drużyna musi szybko odnaleźć skuteczność - w następnej kolejce czeka wyjazd do Zagłębia Lubin . Radomiak natomiast jedzie do Częstochowy z cennym punktem i w kolejnym meczu podejmie Koronę Kielce . Obie ekipy zbliżającej się rundy będą musiały pracować nad detalami - Raków nad wykończeniem akcji, Radomiak nad stabilnością w utrzymaniu piłki - jeśli myślą o realnej poprawie pozycji w tabeli. Sędziował Łukasz Kuzma, a spotkanie odbyło się w Zondacrypto Arena w Częstochowie.

Raków CzęstochowaStatystykaRadomiak Radom
0Gole0
50%Posiadanie50%
5Strzały celne1
6Strzały niecelne7
15Strzały łącznie11
4Strzały zablokowane3
7Strzały w polu karnym5
8Strzały spoza pola6
3Rzuty rożne2
11Faule14
1Spalone1
1Żółte kartki1
1Interwencje bramkarza5
413Liczba podań417
334Podania celne327
81%Skuteczność podań78%

Autor: redakcja sportowa czestochowanews.pl