Starosta Częstochowski wrócił do szkolenia. Chodzi o bezpieczeństwo na trudniejsze czasy

Starosta Częstochowski wrócił do szkolenia. Chodzi o bezpieczeństwo na trudniejsze czasy

FOT. Starostwo Powiatowe w Częstochowie

W Akademii Pożarniczej w Warszawie nie było miejsca na akademickie ogólniki. Podczas środowego szkolenia samorządowcy wrócili do tematów, które w kryzysie stają się pierwszym testem dla państwa i powiatu – od ochrony ludności po decyzje podejmowane pod presją. Wśród uczestników znalazł się starosta częstochowski Krzysztof Smela. To właśnie takie spotkania pokazują, że bezpieczeństwo nie zaczyna się w chwili alarmu, tylko dużo wcześniej – przy planowaniu, ćwiczeniu i sprawdzaniu procedur.

  • W Warszawie ćwiczono bezpieczeństwo, które nie toleruje improwizacji
  • Pod presją czasu zapadały decyzje, których nie da się odłożyć
  • Częstochowski samorząd stawia na gotowość, a nie na deklaracje

W Warszawie ćwiczono bezpieczeństwo, które nie toleruje improwizacji

Szkolenie było adresowane do osób, które wcześniej przeszły kurs zasadniczy w 2025 roku. Tym razem chodziło o aktualizację wiedzy i dopasowanie jej do warunków, które zmieniają się szybciej niż urzędowe procedury. Na sali wróciły tematy dobrze znane każdemu, kto odpowiada za porządek publiczny i ciągłość działania instytucji: bezpieczeństwo narodowe, ochrona ludności w sytuacjach kryzysowych, planowanie działań oraz utrzymanie sprawności powiatu wtedy, gdy zwykły rytm pracy zostaje przerwany.

Program obejmował także mobilizację personelu i podmiotów obrony cywilnej, organizację systemu ochrony ludności w Polsce oraz współpracę z organami samorządowymi. Nie zabrakło też wątku cywilno-wojskowego, który w obecnych realiach brzmi coraz bardziej praktycznie niż teoretycznie. Dla samorządu to ważny sygnał: odporność administracji buduje się na połączeniu wiedzy, procedur i umiejętności współdziałania.

Pod presją czasu zapadały decyzje, których nie da się odłożyć

Najcenniejsza część szkolenia nie miała formy wykładu, lecz warsztatów i treningów decyzyjnych. Uczestnicy pracowali na studiach przypadków, mierząc się z sytuacjami, w których liczą się sekundy, chłodna ocena i zdolność do ustawienia priorytetów. To właśnie taki etap oddziela znajomość przepisów od realnej gotowości.

W praktyce chodzi o to, by w chwili zagrożenia nikt nie improwizował od zera. Samorząd musi wiedzieć, jak uruchomić zasoby, z kim się skontaktować i w jakiej kolejności podejmować decyzje, żeby nie rozsypała się koordynacja działań. Z punktu widzenia mieszkańców najważniejsze jest to, że za kulisami odbywa się żmudne ćwiczenie scenariuszy, które mają zabezpieczyć funkcjonowanie usług i wsparcie dla służb w najtrudniejszym momencie.

Częstochowski samorząd stawia na gotowość, a nie na deklaracje

Udział Krzysztofa Smeli w kursie nie był wyłącznie formalnością. Wpisuje się w szersze działania Powiatu Częstochowskiego, który akcentuje podnoszenie standardów bezpieczeństwa publicznego i przygotowanie administracji do reagowania na współczesne zagrożenia. To ważne zwłaszcza wtedy, gdy ochrona ludności przestaje być hasłem z dokumentów, a staje się codzienną odpowiedzialnością urzędników i kierownictwa samorządowego.

Szkolenie realizowano w ramach obowiązkowych zajęć przewidzianych w ustawie z 5 grudnia 2024 roku o ochronie ludności i obronie cywilnej. Podczas uroczystego zakończenia wręczono dyplomy, a w wydarzeniu uczestniczyły władze Akademii Pożarniczej, kadra naukowo-dydaktyczna oraz kierownictwo kursu. To kolejny znak, że temat bezpieczeństwa nie jest dziś dodatkiem do pracy samorządu. Jest jednym z jej najważniejszych filarów.

na podstawie: Powiat Częstochowa.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Starostwo Powiatowe w Częstochowie). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.