Wielkanocny stół w Olsztynie znów połączył pokolenia w jednej remizie

Wielkanocny stół w Olsztynie znów połączył pokolenia w jednej remizie

FOT. Urząd Miasta i Gminy Olsztyn Jurajski

W olsztyńskiej remizie w sobotnie przedpołudnie zrobiło się głośno od rozmów, śmiechu i zapachu świątecznych potraw. Przy wielkanocnym stole usiadło ponad sto osób, a spotkanie szybko wyszło poza ramy zwykłego poczęstunku. Gospodarze postawili na prosty, ale dobrze znany przepis na wspólnotę – modlitwę, muzykę, dziecięcy występ i rozmowę przy jednym stole.

  • Zanim pojawiły się świąteczne potrawy, stoły pobłogosławiono
  • Najmłodsi wnieśli do święta lekkość i domowy rytm
  • Smak wielkanocnych wypieków i praca kół gospodyń

Zanim pojawiły się świąteczne potrawy, stoły pobłogosławiono

Wielkanocne spotkanie 28 marca zorganizowało Koło Emerytów i Rencistów w Olsztynie razem z Kołem Gospodyń Wiejskich „Olsztynianki”. Tego dnia remiza stała się miejscem, w którym tradycja nie była dodatkiem do programu, ale jego centrum. Wszystko zaczęło się od poświęcenia potraw, co nadało wydarzeniu spokojny, uroczysty ton.

Wśród zaproszonych znaleźli się przedstawiciele gminy i instytucji działających na co dzień w Olsztynie. Byli tam Tomasz Kucharski, burmistrz miasta i gminy Olsztyn, Rafał Ciszewski, przewodniczący Rady Miejskiej wraz z radnymi, a także Edyta Czajkowska, Anna Nocuń, Monika Cisowska, Iwona Wilk-Karaśkiewicz, Anita Rebane-Jakubczyk, Kamil Cisowski, Olga Szymańska, Oskar Zatoń, ksiądz Ryszard Grzesik oraz członkowie Rady Sołeckiej.

Najmłodsi wnieśli do święta lekkość i domowy rytm

Po części oficjalnej scenę przejęły dzieci z gminnego przedszkola. Ich występ był jednym z tych momentów, które rozluźniają atmosferę i przypominają, że świąteczne spotkania najlepiej działają wtedy, gdy łączą różne pokolenia. Przy stole siedzieli obok siebie seniorzy, samorządowcy, nauczyciele i gospodarze wydarzenia, ale to właśnie najmłodsi nadali całości najbardziej naturalny, ciepły ton.

W spotkaniu uczestniczyło ponad 100 osób, więc nie była to kameralna uroczystość, tylko duże, wiejskie świętowanie z wyraźnym społecznym oddechem. Tego typu wydarzenia mają w Olsztynie jeszcze jeden wymiar – pozwalają utrzymać kontakt między ludźmi, którzy na co dzień mijają się w różnych częściach gminy, a przy świątecznym stole siadają obok siebie bez pośpiechu.

Smak wielkanocnych wypieków i praca kół gospodyń

Dużą część atmosfery stworzyły panie z lokalnych kół gospodyń. Organizatorzy podziękowali KGW „Zrębianki” i KGW „Aktywistki” za przygotowanie degustacji, a „Olsztynianki” zadbały także o warsztaty pieczenia oponków w ramach Jarmarku Wielkanocnego. To właśnie takie szczegóły sprawiają, że święta nie kończą się na oficjalnym powitaniu, ale zostają w pamięci przez zapach, smak i wspólną pracę przy stole.

Wydarzenie pokazało też, że w Olsztynie świąteczne zwyczaje nadal mają moc przyciągania ludzi z różnych środowisk. Nie trzeba wielkiej oprawy, by stworzyć coś ważnego – wystarczy sala, stoły, życzliwość i ktoś, kto zechce to wszystko połączyć w jedną całość.

na podstawie: Gmina Olsztyn Jurajski.