Dwa wielkie pożary pod Częstochową - wiatr zamienił nieużytki w front walki

2 min czytania
Dwa wielkie pożary pod Częstochową - wiatr zamienił nieużytki w front walki

Silny, porywisty wiatr rozdmuchał ogień na nieużytkach w Konarach i Koniecpolu, a strażacy z Częstochowy i okolic walczą jednocześnie z dwoma dużymi pożarami. W Konarach płonie około 40 hektarów, w Koniecpolu ogień objął około 5 hektarów, a do akcji skierowano samolot gaśniczy Dromader.

Najtrudniejsza sytuacja panuje w Konarach w gminie Kłomnice. Ogień szybko przeskakuje na kolejne fragmenty terenu, bo silny wiatr przenosi iskry i tworzy nowe zarzewia. Na miejscu pracuje 12 zastępów straży pożarnej, a z powietrza pomaga samolot gaśniczy typu Dromader, który zrzuca wodę na najbardziej aktywne czoła pożaru.

Równolegle strażacy prowadzą działania w Koniecpolu. Tam pożar objął około 5 hektarów nieużytków, ale sytuacja jest poważna przez bliskość oczyszczalni ścieków i składowiska węgla. Również tam działa 12 zastępów straży pożarnej oraz samolot gaśniczy. Strażacy skupiają się na obronie zagrożonych obiektów i budowaniu pasów ochronnych, żeby zatrzymać ogień.

Komenda Miejska Państwowej Straży Pożarnej w Częstochowie przypomina, że wiosną liczba pożarów traw rośnie gwałtownie. Wysuszona roślinność i silny wiatr sprawiają, że nawet niewielka iskra może w kilka minut zamienić się w pożar trudny do opanowania. Strażacy apelują o nieużywanie otwartego ognia na łąkach i nieużytkach, ostrożność podczas prac gospodarczych oraz o natychmiastowe zgłaszanie zadymienia pod numer 112.

Wypalanie traw jest zabronione i karane. Ta akcja pokazuje, jak szybko zwykły wiosenny teren zamienia się w niebezpieczny front, a strażacy muszą dzielić siły między walkę z ogniem i kolejne pilne wezwania.

na podstawie: PSP w Częstochowie.

Autor: krystian