Paliwo znikało ze służbowego Stara, potem padła propozycja łapówki

2 min czytania
Paliwo znikało ze służbowego Stara, potem padła propozycja łapówki

58-latek został przyłapany, gdy wężykiem spuszczał paliwo z pojazdu służbowego do plastikowych karnistrów. Kiedy na miejscu pojawili się kryminalni z Komisariatu Policji II w Częstochowie, mężczyzna kilka razy miał proponować im 500 złotych, by “zapomnieli” o sprawie.

Do zatrzymania doszło w Koszęcinie. Policjanci z częstochowskiej „dwójki” mieli wcześniej podejrzenia, że pracownik jednej z częstochowskich firm może kraść paliwo ze zbiorników pojazdów służbowych. Ich ustalenia szybko się potwierdziły - 58-latek został nakryty na gorącym uczynku, gdy po odebraniu z warsztatu samochodowego służbowego Stara zaczął przelewać paliwo do przygotowanych karnistrów.

Sytuacja zrobiła się jeszcze poważniejsza podczas interwencji. Jak ustalili policjanci, mężczyzna kilkakrotnie próbował wręczyć funkcjonariuszom łapówkę w wysokości 500 złotych. Zgromadzony materiał dowodowy pozwolił prokuratorowi postawić mu zarzut korupcyjny. Za taki czyn Kodeks karny przewiduje wymierzoną karę nawet 8 lat więzienia.

58-latek odpowie także za kradzież paliwa. Z ustaleń śledczych wynika, że niewykluczone są kolejne podobne zdarzenia, dlatego sprawdzają oni, czy na koncie zatrzymanego nie ma więcej takich kradzieży. Mężczyzna został objęty policyjnym dozorem. Śledztwo prowadzi Prokuratura Rejonowa w Lublińcu .

To sprawa, która pokazuje, jak szybko zwykła kradzież może zamienić się w dużo cięższe problemy - od zarzutu za paliwo po próbę kupienia policjantów za gotówkę. W takich sytuacjach jedna decyzja potrafi uruchomić lawinę zarzutów i skończyć się znacznie gorzej, niż zakłada sprawca.

na podstawie: Policja w Częstochowie.

Autor: krystian