Wiejski obrzęd na miejskiej scenie przyciągnął uwagę częstochowian

2 min czytania
Wiejski obrzęd na miejskiej scenie przyciągnął uwagę częstochowian

FOT. Powiat Częstochowa

W Klubie Politechnik w Częstochowie tego wieczoru zamiast miejskiego zgiełku pojawiły się stroje, śpiew i rytm dawnych zwyczajów. Na scenie spotkały się Koła Gospodyń Wiejskich z różnych miejsc regionu, a obrzędy, które zwykle ogląda się w wiejskich świetlicach i podczas lokalnych świąt, wybrzmiały w samym sercu miasta. Publiczność dostała coś więcej niż pokaz – żywą opowieść o pamięci, tradycji i wspólnym świętowaniu.

  • Trzy obrzędy, trzy różne światy na jednej scenie
  • Muzyka, która spinała całość i nie pozwalała zgubić klimatu

Trzy obrzędy, trzy różne światy na jednej scenie

Podczas wydarzenia 22 marca organizatorzy zaprosili widzów do świata, w którym ludowy zwyczaj nie jest muzealnym eksponatem, ale częścią codziennego życia i wspólnoty. Spotkanie przygotowali Narodowy Instytut Kultury i Dziedzictwa Wsi oraz Akademickie Centrum Kultury Politechniki Częstochowskiej, a sam program zbudowano wokół widowisk obrzędowych prezentowanych przez Koła Gospodyń Wiejskich.

Na scenie pojawiły się trzy grupy, z trzema odmiennymi tematami i energią:

  • KGW „Grabowianki” z Grabowej – „Majowe w Grabowej”
  • KGW „Zrębianki” ze Zrębic – „Odpust św. Idziego”
  • KGW „Dąbrowianki” z Dąbrowy Zielonej – „Ostatki”

Każde z tych przedstawień niosło inny rytm i inny fragment wiejskiej pamięci. Raz dominował religijny i wspólnotowy charakter odpustu, innym razem lekkość i żart ostatkowego czasu, a jeszcze innym – wiosenna energia majowych zwyczajów. Dla widzów z miasta to była rzadka okazja, by zobaczyć, jak silnie obrzęd potrafi budować tożsamość małej miejscowości.

Muzyka, która spinała całość i nie pozwalała zgubić klimatu

Wieczór nie opierał się tylko na scenicznych scenkach. Ważną rolę odegrała także muzyka ludowa, która domykała poszczególne prezentacje i nadawała im pełniejszy, bardziej autentyczny wymiar. Wystąpiła Kapela Rybnianie oraz Zespół Śpiewaczy „Lipowianki”, dzięki czemu całość miała nie tylko teatralną formę, ale też prawdziwie śpiewany, żywy charakter.

Wydarzenie zgromadziło przedstawicieli samorządu oraz jednostek kultury i oświaty z terenu powiatu częstochowskiego. Obecność Anny Dziewior, członek Zarządu Powiatu Częstochowskiego, podkreśliła, że takie spotkania nie są jedynie artystycznym dodatkiem do kalendarza, ale realnym wsparciem dla środowisk, które od lat podtrzymują lokalne zwyczaje.

Nina Sapa, dyrektor Narodowego Instytutu Kultury i Dziedzictwa Wsi, zwróciła uwagę na sens takich prezentacji:

„Takie wydarzenia są nie tylko okazją do prezentacji dorobku Kół Gospodyń Wiejskich, ale przede wszystkim do pielęgnowania i przekazywania dziedzictwa kulturowego kolejnym pokoleniom.”

W Częstochowie ten przekaz wybrzmiał szczególnie wyraźnie. Miejska scena na kilka godzin stała się miejscem, w którym tradycja nie była odtworzona na pokaz, ale pokazana w działaniu – z głosem, ruchem, strojami i emocją. To właśnie dzięki takim wieczorom dawne obrzędy nie znikają w archiwum, tylko nadal mają swoich widzów i kontynuatorów.

na podstawie: Powiat Częstochowski.

Autor: krystian