Bez fauli i z głośnym dopingiem. Memoriał Frankego znów połączył szkoły

Bez fauli i z głośnym dopingiem. Memoriał Frankego znów połączył szkoły

FOT. UM Częstochowa

Na częstochowskich boiskach nie chodziło wyłącznie o wynik. W memoriale im. Alfreda Frankego najgłośniej wybrzmiewały fair play, szkolna energia i doping, który miał dodawać skrzydeł, a nie rozgrzewać spory. Przez kilka kwietniowych dni piłkarska rywalizacja toczyła się równolegle z lekcją kibicowania i sportowego szacunku.

  • Szkolne boiska zamieniły się w prawdziwą ligę fair play
  • Osiem drużyn w finale i jeden dzień na stadionie Victorii
  • Kibice też mieli swój konkurs, a pokazowy mecz dopełnił całość

Szkolne boiska zamieniły się w prawdziwą ligę fair play

Między 9 a 17 kwietnia rozegrano kolejną edycję Memoriału im. Alfreda Frankego w piłce nożnej. Turniej przygotowały wspólnie Wydział Edukacji, Szkoła Podstawowa nr 36, Szkoła Podstawowa nr 12, Zespół Szkół im. Jana Kochanowskiego, KOS Victoria 1922 oraz Centrum Edukacji „Kosmos”. To właśnie ta współpraca sprawiła, że wydarzenie miało nie tylko sportowy, ale też wychowawczy ciężar.

W eliminacjach wystartowało 21 częstochowskich szkół. Na tym etapie mecze rozłożyły się na kilka boisk i od razu widać było, że stawką nie jest jedynie awans. Równie ważne były zachowanie na murawie, reakcje ławki rezerwowych i to, jak drużyny odnajdywały się w atmosferze turnieju, który od początku stawiał na zdrową rywalizację.

Półfinały rozegrano 9 kwietnia na boiskach szkół podstawowych nr 49, 50 i 53. Z tej grupy najlepiej poradziły sobie drużyny, które już wcześniej pokazały równe tempo i konsekwencję. To one weszły do ścisłego finału, a po drodze wyraźnie zaznaczyły, że w szkolnym futbolu liczy się nie tylko technika, ale też spokój pod presją.

Osiem drużyn w finale i jeden dzień na stadionie Victorii

Do decydującej części turnieju awansowały reprezentacje ośmiu szkół podstawowych:

  • nr 2
  • nr 7
  • nr 24
  • nr 27
  • nr 30
  • nr 36
  • nr 49
  • nr 53

Finałowe mecze odbyły się 17 kwietnia na stadionie KOS Victoria Częstochowa. Dla młodych zawodników sam adres gry miał znaczenie – wyjście na większy obiekt zawsze zmienia rytm rywalizacji. Boisko wygląda wtedy inaczej, emocje rosną szybciej, a każdy kontakt z piłką waży odrobinę więcej niż podczas szkolnych spotkań.

To właśnie w takim otoczeniu finał memorału nabrał właściwego kształtu. Z jednej strony była sportowa presja, z drugiej – świadomość, że w tym turnieju ważny jest także sposób grania. Nieprzypadkowo organizatorzy podkreślali ideę ładnego kibicowania i fair play, bo memoriał od lat buduje obraz szkolnego sportu jako przestrzeni do współzawodnictwa bez niepotrzebnych ostrych spięć.

Kibice też mieli swój konkurs, a pokazowy mecz dopełnił całość

W programie znalazło się również miejsce na konkurs na najlepszą strefę kibica. To detal, ale bardzo wymowny. W szkolnym sporcie trybuny często mówią tyle samo, co murawa, a tu liczyły się pomysłowość, energia i umiejętność wspierania swoich bez przekraczania granicy dobrego smaku. Taki akcent dobrze domykał ideę całego wydarzenia.

Dodatkowym punktem programu był mecz pokazowy między reprezentacją Wydziału Edukacji Urzędu Miasta Częstochowy a zawodnikami Klubu Sportowego Victoria 1922 Częstochowa. Ten symboliczny pojedynek wykraczał poza zwykłą atrakcję. Pokazywał, że sport szkolny i sport klubowy mogą spotkać się w jednym miejscu, bez dystansu i bez zbędnej powagi, za to z wyraźnym przesłaniem: gra ma łączyć, a nie dzielić.

Memoriał im. Alfreda Frankego znów przypomniał, że w Częstochowie szkolna piłka ma własny rytm. Są w nim gole, awanse i finały, ale równie ważne są zasady, które zostają z młodymi zawodnikami na dłużej niż wynik zapisany na tablicy.

na podstawie: UM Częstochowa.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (UM Częstochowa). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.