Częstochowa oddycha lżej, ale zimą smog wciąż wraca na osiedla

Częstochowa oddycha lżej, ale zimą smog wciąż wraca na osiedla

FOT. Urząd Miasta Częstochowa

W Częstochowie liczby zaczęły układać się w lepszą historię niż jeszcze kilka lat temu. Pomiarom z Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska towarzyszy dziś wyraźny spadek stężeń pyłów, a roczne normy dla PM10 i PM2,5 pozostają poniżej poziomów dopuszczalnych. Mimo tego nad miastem nadal potrafi zawisnąć zimowy smog, zwłaszcza tam, gdzie dominuje zabudowa jednorodzinna i ogrzewanie z indywidualnych pieców.

  • Pomiarów nie da się oszukać, a wskazują na wyraźną poprawę
  • Na czystsze powietrze pracują drogi, piece i edukacja
  • Kontrole i dotacje mają wyłapywać najgorsze źródła dymu
  • Zimowy spokój bywa złudny, bo pył nadal wraca w najtrudniejszych dniach

Pomiarów nie da się oszukać, a wskazują na wyraźną poprawę

Dane z ostatnich lat pokazują, że jakość powietrza w Częstochowie poprawia się nie tylko w odbiorze mieszkańców, ale przede wszystkim w twardych wskaźnikach. Spadły zarówno średnioroczne stężenia pyłów, jak i liczba dni z przekroczeniami.

W materiałach przywołanych przez Wydział Ochrony Środowiska, Rolnictwa i Leśnictwa Urzędu Miasta Częstochowy pojawiają się takie liczby:

  • stężenie PM10 spadło o około 20–25 proc.
  • stężenie PM2,5 spadło o około 25–30 proc.
  • dla PM10 nie odnotowano przekroczeń kryterium klasyfikacyjnego
  • dla PM2,5 również nie ma przekroczeń pod kątem ochrony zdrowia ludzi

W klasyfikacji strefy Częstochowa otrzymała:

  • klasę A dla pyłu PM10
  • klasę A1 dla pyłu PM2,5

To ważny sygnał zwłaszcza dla mieszkańców, bo oznacza, że roczne wartości nie wychodzą poza poziom uznany za dopuszczalny. Lepsze wyniki dotyczą też innych zanieczyszczeń. GIOŚ wskazuje, że w skali roku w klasie A pozostają w mieście dwutlenek siarki, tlenek węgla i benzen, a także metale badane w pyle PM10: ołów, arsen, kadm i nikiel.

Na czystsze powietrze pracują drogi, piece i edukacja

W dokumentach miejskich wprost zapisano, że na stan powietrza wpływają trzy główne czynniki. Dwa z nich da się ograniczać działaniami samorządu, trzeci zależy już od pogody i układu atmosferycznego.

Chodzi o:

  • niską emisję z domowych kotłów grzewczych,
  • emisję z transportu drogowego,
  • warunki atmosferyczne panujące w danym roku.

Częstochowa od lat próbuje osłabiać dwa pierwsze źródła zanieczyszczeń. Pomagają w tym działania wpisane w program ochrony powietrza dla województwa śląskiego, miejski plan adaptacji do zmian klimatu do 2030 roku oraz program ochrony środowiska. W tle są też inwestycje w układ drogowy, rozwiązania ułatwiające ruch poza śródmieściem, rozwój komunikacji niskoemisyjnej i zeroemisyjnej oraz poprawa efektywności energetycznej budynków.

Miasto korzysta również z projektów unijnych, które pozwalają dopłacać do urządzeń produkujących energię z odnawialnych źródeł i do magazynów energii. Z perspektywy mieszkańca to nie są tylko hasła o transformacji, ale konkret: mniej energii traconej w budynkach i mniej dymu z kominów oznacza szansę na trwalszą poprawę jakości powietrza.

Kontrole i dotacje mają wyłapywać najgorsze źródła dymu

Ważnym elementem tej układanki pozostają także dotacje na wymianę starych źródeł grzewczych, oferowane zarówno przez samorząd wojewódzki, jak i miejski, a także programy centralne i unijne. Bez nich część gospodarstw domowych nie byłaby w stanie samodzielnie sfinansować zmiany pieca czy poprawy efektywności ogrzewania.

Drugim filarem są kontrole prowadzone przez Straż Miejską. Sprawdzane są posesje zgłaszane jako uciążliwe dla otoczenia, a funkcjonariusze weryfikują przestrzeganie przepisów uchwały antysmogowej oraz ewentualne spalanie odpadów. W razie potrzeby pobierane są próbki popiołu z palenisk domowych, które trafiają do specjalistycznego laboratorium. Jeżeli potwierdzi się łamanie przepisów, wobec sprawców stosowane jest postępowanie mandatowe.

To właśnie połączenie zachęt i kontroli ma największe znaczenie w miejscach, gdzie wciąż dominuje ogrzewanie indywidualne. Samorządowe działania nie likwidują problemu jednym ruchem, ale pomagają ograniczać najbardziej uciążliwe źródła smogu, które najmocniej dają się we znaki zimą.

Zimowy spokój bywa złudny, bo pył nadal wraca w najtrudniejszych dniach

Choć ogólny trend jest korzystny, urzędnicy i eksperci nie zostawiają tu miejsca na złudzenia. W sezonie grzewczym nadal pojawiają się okresowe epizody wysokich stężeń pyłów, czasem obejmujące większy obszar, a czasem tylko pojedyncze rejony miasta. Najbardziej narażone pozostają tereny z zabudową jednorodzinną, gdzie wciąż pracują stare instalacje grzewcze.

Dlatego w materiałach miasta wyraźnie wybrzmiewa jedno zadanie na najbliższy czas: utrzymać obecny poziom poprawy i dalej obniżać stężenia zanieczyszczeń. W tej układance liczą się już nie tylko inwestycje samorządu, ale też codzienne decyzje mieszkańców, od wymiany źródła ciepła po sposób ogrzewania domu i korzystania z transportu.

Z informacji przekazanych przez Wydział Ochrony Środowiska, Rolnictwa i Leśnictwa Urzędu Miasta Częstochowy wynika więc coś więcej niż statystyka. Powietrze w mieście rzeczywiście się poprawia, ale sezon grzewczy przypomina, że ten proces trzeba stale podtrzymywać, inaczej zimowy smog znów szybko odzyska grunt.

na podstawie: UM Częstochowa.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miasta Częstochowa). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.