W Częstochowie wieczór z obrzędem, śpiewem i pamięcią o wsi

W Częstochowie wieczór z obrzędem, śpiewem i pamięcią o wsi

FOT. Starostwo Powiatowe w Częstochowie

W Klubie Politechnik w Częstochowie tradycja weszła na scenę bez muzealnego dystansu. 22 marca publiczność zobaczyła żywe obrzędy, śpiew i stroje, które niosą ze sobą pamięć o wsi, nie zamkniętą w gablocie, ale podaną jak opowieść. Za wydarzeniem stanęły Narodowy Instytut Kultury i Dziedzictwa Wsi oraz Akademickie Centrum Kultury Politechniki Częstochowskiej, a wieczór szybko zamienił się w spotkanie ludzi, dla których folklor nadal ma własny puls.

  • Na scenie pojawiły się obrzędy z trzech różnych miejsc
  • Ludowa muzyka dopełniła obrazu wieczoru
  • Wsparcie dla kół gospodyń wybrzmiało równie mocno jak same występy

Na scenie pojawiły się obrzędy z trzech różnych miejsc

Wieczór był zbudowany z kilku krótkich, ale wyrazistych scen. Każda z nich przenosiła publiczność w inny fragment ludowej obyczajowości, pokazując, że w takich występach nie chodzi wyłącznie o pokaz, lecz o pamięć przekazywaną dalej przez konkretne społeczności i ich codzienną pracę.

Na scenie zaprezentowały się trzy Koła Gospodyń Wiejskich:

– KGW „Grabowianki” z Grabowej – „Majowe w Grabowej”
– KGW „Zrębianki” ze Zrębic – „Odpust św. Idziego”
– KGW „Dąbrowianki” z Dąbrowy Zielonej – „Ostatki”

Każde z tych widowisk niosło inny rytm i inną opowieść. Od wiosennego majowego nastroju, przez odpustowy charakter lokalnego święta, po ostatkową energię zamykającą karnawał. Taki zestaw pokazuje, jak szeroko koła gospodyń potrafią opowiadać o swojej okolicy – nie przez akademicki wykład, ale przez ruch, śpiew i sceniczne obrazy.

Ludowa muzyka dopełniła obrazu wieczoru

Obrzędy nie zostały same. Ich naturalnym tłem stała się muzyka, która nadała całemu spotkaniu tempo i emocje. Na scenie pojawiła się Kapela Rybnianie oraz Zespół Śpiewaczy „Lipowianki”, dzięki którym wieczór miał nie tylko charakter pokazowy, ale też autentycznie wspólnotowy.

To właśnie muzyka w takich wydarzeniach często spina całość najmocniej – pozwala przejść od jednego obrazu do drugiego bez wrażenia szkolnej akademii. Publiczność dostawała nie serię punktów programu, lecz żywy, wielogłosowy portret tradycji, w którym ważne są i słowo, i melodia, i sposób podania.

Wsparcie dla kół gospodyń wybrzmiało równie mocno jak same występy

W wydarzeniu uczestniczyła Anna Dziewior, członkini Zarządu Powiatu Częstochowskiego, a obok niej obecni byli także przedstawiciele samorządu oraz jednostek kultury i oświaty z terenu powiatu częstochowskiego. Ich obecność podkreśliła, że takie inicjatywy nie są dodatkiem do życia kulturalnego, ale jego ważnym filarem.

Dyrektor Narodowego Instytutu Kultury i Dziedzictwa Wsi, Nina Sapa, zwróciła uwagę na sens podobnych spotkań:

„Takie wydarzenia są nie tylko okazją do prezentacji dorobku Kół Gospodyń Wiejskich, ale przede wszystkim do pielęgnowania i przekazywania dziedzictwa kulturowego kolejnym pokoleniom.”

Szczególne podziękowania skierowano też do etnograf Lidii Kamińskiej-Koj, której zaangażowanie i wsparcie miały znaczenie przy realizacji tych przedstawień. Właśnie takie nazwiska rzadko trafiają na pierwszy plan, a to od ich pracy często zależy, czy tradycja zostanie pokazana z szacunkiem i siłą, czy tylko odtworzona mechanicznie.

na podstawie: Powiat Częstochowski.