[SIATKÓWKA] ChKS Chełm – Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa 3:2. Dwie szanse na zwycięstwo w Tauron Lidze

[SIATKÓWKA] ChKS Chełm – Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa 3:2. Dwie szanse na zwycięstwo w Tauron Lidze

Dwa razy prowadzili w setach, ale z Chełma wracają z jednym punktem zamiast zwycięstwa. Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa przegrała na wyjeździe z ChKS Chełm 2:3 w Tauron Lidze, choć do sobotniego spotkania przystępowała z 13. miejsca, tuż przed gospodarzami – oba zespoły miały po zero punktów.

Mecz rozegrany 7 listopada dostarczył częstochowskim kibicom powodów do nadziei, a potem do sporego niedosytu. Goście wygrali pierwszą i trzecią partię, więc dwukrotnie stawiali rywali przed koniecznością odrabiania strat. Nie znaleźli jednak sposobu, by dołożyć do tego jeszcze jednego zwycięskiego seta. Najbardziej boli piąta odsłona: przy 9:9 wszystko pozostawało otwarte, lecz następne cztery punkty zdobyli chełmianie.

Częstochowianie dwa razy wychodzili na prowadzenie

Otwarcie należało do Politechniki i było jej najbardziej przekonującą partią tego wieczoru. Wynik 25:16 oznaczał dziewięć punktów przewagi oraz prowadzenie 1:0 w całym spotkaniu. Z perspektywy gości trudno było oczekiwać lepszego początku – pierwszy krok w stronę wyjazdowej wygranej został wykonany, a gospodarzom pozostało szukać odpowiedzi w kolejnym secie.

Ta odpowiedź przyszła już w drugiej partii. ChKS zwyciężył 25:21 i doprowadził do remisu 1:1. Częstochowianie nie powtórzyli wyniku z otwarcia, a przewaga wypracowana w pierwszym secie nie przełożyła się na równie udaną następną odsłonę. Różnica była mniejsza niż wcześniej, ale dla układu meczu liczyło się przede wszystkim to, że oba zespoły znów miały po jednym wygranym secie.

Trzecia partia ponownie dała powody do zadowolenia kibicom z Częstochowy. Steam Hemarpol Politechnika wygrała ją 25:22 i odzyskała prowadzenie, tym razem 2:1. To był szczególnie istotny moment: gościom brakowało już tylko jednego seta, aby zakończyć spotkanie zwycięstwem za trzy punkty. Nawet ewentualna porażka w kolejnej odsłonie oznaczała natomiast, że o wyniku rozstrzygnie tie-break.

W tych trzech setach częstochowianie zrobili więc wystarczająco dużo, by realnie myśleć o pełnej puli. Dwukrotnie potrafili wygrać partię, a po odpowiedzi chełmian w drugim secie sami skutecznie odpowiedzieli w trzecim. Problemem okazało się dopiero postawienie ostatniego kroku. Rywal nie pozwolił zakończyć meczu w czterech odsłonach.

Więcej aktualności z Częstochowy znajdziesz na stronie głównej czestochowanews.pl, a wydarzenia i imprezy na najbliższe dni zawsze na czestochowanews.pl/wydarzenie.

Od 9:9 punkty uciekły gospodarzom

Czwarty set przyniósł wynik 25:18 dla ChKS. Siedmiopunktowa różnica oznaczała, że gospodarze po raz drugi odrobili stratę w całym meczu. Zamiast wyjazdowego zwycięstwa Politechniki było zatem 2:2 i konieczność rozegrania piątej partii. Dla częstochowian zmieniła się również stawka: trzy punkty nie były już dostępne, ale nadal można było wrócić do domu z dwoma.

W tie-breaku kluczowy okazał się fragment rozpoczęty przy remisie 9:9. Chełmianie zdobyli cztery punkty z rzędu, wychodząc na 13:9. W tak krótkim secie była to już bardzo duża różnica, a goście nie zdołali jej zniwelować. Partia zakończyła się wynikiem 15:10, a całe spotkanie zwycięstwem gospodarzy 3:2. Od remisu w piątym secie ChKS zdobył sześć punktów, częstochowianie – tylko jeden.

Najmocniej na rozstrzygnięciu odcisnął się Amirhossein Esfandiar. Zdobył 28 punktów i został MVP spotkania. To do niego należały również dwa ostatnie punkty chełmian, w tym ten zamykający mecz. Maciej Muzaj nazwał później spotkanie „batalią”. Pięć setów i dwukrotne odrabianie strat przez gospodarzy dobrze tłumaczą to określenie, choć dla częstochowskiej strony pozostaje ono opisem niewykorzystanej szansy.

Ligowy bilans tego wyjazdu jest prosty: Politechnika dopisała jeden punkt, a ChKS dwa. Przy zerowym dorobku obu drużyn przed spotkaniem każda zdobycz miała znaczenie, jednak prowadzenie 2:1 sprawia, że goście mogą odczuwać niedosyt. Także ostatnie bezpośrednie wyniki przemawiały za rywalami. Chełmianie wygrali dwa poprzednie starcia, w tym 26 stycznia w Częstochowie 3:1, a teraz przedłużyli tę serię do trzech zwycięstw.

Gospodarze już przed sezonem sygnalizowali większe ambicje. W zapowiedziach z 18 października mowa była o walce o coś więcej niż utrzymanie, wywalczone w poprzednich rozgrywkach przez beniaminka. W sobotę częstochowianie byli blisko pokrzyżowania tych planów. Zabrakło jednego seta – i skutecznej odpowiedzi na serię punktową przy 9:9.

ChKS ChełmStatystykaSteam Hemarpol Politechnika Częstochowa
3Sety2
16I set25
25II set21
22III set25
25IV set18
15V set10
14Pozycja13
0Punkty0
Ładuję tabelę…
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły