Uwaga! Burze (komunikat RSO)

W Częstochowie rusza spór o referendum. Urząd wskazuje na formalne braki

W Częstochowie rusza spór o referendum. Urząd wskazuje na formalne braki

FOT. Urząd Miasta Częstochowy

W Częstochowie temat referendum wszedł na etap, w którym o wszystkim decyduje już nie sam polityczny spór, lecz dokładność dokumentów. Dopiero po południu 19 czerwca do Urzędu Miasta dotarło oficjalne zgłoszenie inicjatywy dotyczącej odwołania prezydenta i Rady Miasta. To ważny moment, bo od prawidłowego startu zależy, czy dalsza akcja zbierania podpisów będzie miała moc prawną.

  • Urząd wylicza, czego wciąż brakowało w zgłoszeniu
  • Podpisy tylko przez 60 dni i pod ostrym limitem
  • Miasto nie sprawdza zbierających podpisy

Urząd wylicza, czego wciąż brakowało w zgłoszeniu

Zgodnie z ustawą o referendum lokalnym zawiadomienie inicjatorów musi zawierać pełne dane członków grupy inicjatywnej – imiona, nazwiska, adresy zamieszkania, numery PESEL oraz wskazanie pełnomocnika. Według informacji przekazanych przez magistrat wcześniejsze działania komitetu nie spełniały jeszcze tego wymogu. Dotyczyły raczej prośby o zamieszczenie komunikatu na tablicy ogłoszeń i w Biuletynie Informacji Publicznej, a także wniosku o udostępnienie danych związanych z liczbą mieszkańców uprawnionych do głosowania.

To właśnie formalne zgłoszenie otwiera drogę do następnego etapu. Bez niego zbiórka podpisów nie zaczyna biegu w sensie prawnym, nawet jeśli w domach mieszkanek i mieszkańców pojawiają się osoby proszące o poparcie inicjatywy.

Podpisy tylko przez 60 dni i pod ostrym limitem

Gdy zawiadomienie zostanie przyjęte zgodnie z ustawą, komitet zyskuje 60 dni na zebranie podpisów. Skala zadania jest duża, bo potrzeba poparcia 10 procent osób uprawnionych do głosowania w mieście. To próg, który w praktyce oznacza szeroką mobilizację, a nie symboliczny gest.

Dla mieszkańców oznacza to też prostą zasadę: liczy się moment formalnie poprawnego powiadomienia prezydenta miasta. Dopiero od tego czasu zbieranie podpisów może być prowadzone jako element procedury referendum, a nie jedynie działania poprzedzające.

Miasto nie sprawdza zbierających podpisy

Urząd Miasta zaznacza jednocześnie, że nie ma możliwości weryfikowania tożsamości osób chodzących po domach i proszących o podpisy. Według magistratu nie są to pracownicy samorządu ani osoby przez niego upoważnione. W razie wątpliwości mieszkańcy mają kierować pytania bezpośrednio do Komitetu Inicjatywy Referendalnej.

Ostateczną ocenę ważności zebranych podpisów ma przeprowadzić komisarz wyborczy. To on zdecyduje, czy lista poparcia spełnia wymogi prawa, a nie urząd miasta. W całej sprawie to właśnie ten etap może okazać się najważniejszy – bo bez poprawnej procedury nawet głośna inicjatywa pozostaje tylko zapowiedzią.

na podstawie: Urząd Miasta Częstochowy.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miasta Częstochowy). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.