Rumianek ucieka z zielnika - muzealna bajka z Częstochowy ma swój charakter

Rumianek ucieka z zielnika - muzealna bajka z Częstochowy ma swój charakter

W ofercie Muzeum Częstochowskiego pojawiła się książka, która od razu łapie za wyobraźnię 🌿 To „Przygody Rumianka. Wielka ucieczka z zielnika” - ciepła, rodzinna opowieść z muzealnym zacięciem, ale bez sztywnej szkolnej nudy.

  • „Przygody Rumianka. Wielka ucieczka z zielnika” - opowieść, która łączy folklor i dziecięcą ciekawość
  • Książka z muzealnej półki i z bardzo konkretną ceną
  • Projekt Etnobotaniczne wibracje wydał książkę, która zostaje w pamięci

„Przygody Rumianka. Wielka ucieczka z zielnika” - opowieść, która łączy folklor i dziecięcą ciekawość

Rumianek ma tu aż sto lat i dość niezwykły plan: uciec z zielnika, żeby zdążyć na wiosnę. Brzmi lekko i przewrotnie, ale w środku czeka coś więcej niż zwykła bajka - są tu wątki związane z muzeum, obrzędowością ludową, a nawet demonologią. To właśnie ten miks sprawia, że książka może zaciekawić nie tylko najmłodszych, lecz także dorosłych, którzy lubią, kiedy historia ma pod spodem drugi, bardziej lokalny i tradycyjny poziom.

Za tekst odpowiada Ewelina Mędrala-Młyńska, a ilustracje przygotowała Katarzyna Tużylak-Kopytek. Całość wydano w twardej oprawie, na 48 stronach, w formacie 21,6 x 27,6 cm. Książka ukazała się w 2026 roku i jest napisana po polsku. 📚

Książka z muzealnej półki i z bardzo konkretną ceną

Na ten tytuł warto zwrócić uwagę także z bardziej praktycznego powodu: kosztuje 15,75 zł. To niewiele jak za albumowo wydaną, twardookładkową publikację, która może sprawdzić się i jako prezent, i jako spokojna domowa lektura na wieczór.

Wydawcą jest Muzeum Częstochowskie, a książkę można znaleźć w jego sklepie internetowym. To właśnie tam pojawia się jako jedna z publikacji łączących lokalną kulturę, opowieść i muzealną wrażliwość. 🌱

Projekt Etnobotaniczne wibracje wydał książkę, która zostaje w pamięci

„Przygody Rumianka. Wielka ucieczka z zielnika” powstała w ramach projektu Etnobotaniczne wibracje. I to słychać w samym pomyśle: roślina nie jest tu tylko ilustracją z zielnika, ale bohaterem z własnym temperamentem i celem. Taki zabieg dobrze działa na wyobraźnię, bo zamiast suchej wiedzy dostajemy historię, przez którą łatwiej wejść w świat ludowych znaczeń i muzealnych tropów.

Warto też dodać, że publikacja została dofinansowana ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Gminy Miasta Częstochowy. Dzięki temu do miejskiej oferty trafia książka, która nie tylko bawi, ale też podpowiada, jak można opowiadać o tradycji bez ciężkiego tonu i bez szkolnego zadęcia.

na podstawie: Muzeum Częstochowa.