[PIŁKA NOŻNA] Raków Częstochowa – Pogoń Szczecin 3:1. Odwrócony mecz i ulga w PKO BP Ekstraklasie

[PIŁKA NOŻNA] Raków Częstochowa – Pogoń Szczecin 3:1. Odwrócony mecz i ulga w PKO BP Ekstraklasie

Niewykorzystany karny i strata gola już w piątej minucie nie złamały częstochowian. Raków Częstochowa wygrał u siebie z Pogonią Szczecin 3:1, choć do szatni schodził przy wyniku 0:1. Dla gospodarzy ten poniedziałkowy wieczór oznaczał coś więcej niż udany pościg – zwycięstwo pozwoliło im opuścić ostatnie miejsce w tabeli, a kibicom dało powód do oddechu w trudnym sezonie.

Przed spotkaniem 13. kolejki różnica między zespołami była wyraźna. Raków miał sześć punktów i zamykał stawkę, natomiast czwarta Pogoń zgromadziła ich 24. Szczecinianie przyjechali ponadto po pięciu kolejnych zwycięstwach, z serią dziesięciu meczów bez porażki. Częstochowianie w pięciu ostatnich występach wygrali tylko raz i czterokrotnie przegrali. To oni musieli szukać przełamania, ale początek wcale go nie zapowiadał.

Stracony gol i karny nad poprzeczką

Spotkanie na Miejskim Stadionie Piłkarskim Raków w Częstochowie rozpoczęło się 2 listopada o godzinie 19.30. Już w piątej minucie Darko Churlinov dał gościom prowadzenie. Gospodarze szybko znaleźli się więc w sytuacji, którą przy ich położeniu w tabeli trudno było przyjąć spokojnie: znów trzeba było odrabiać straty, tym razem przeciwko rywalowi w bardzo dobrej serii.

Pierwsza połowa przyniosła Rakowowi szansę na wyrównanie, lecz także kolejne rozczarowanie. Lamine Diaby-Fadiga, ukarany w 16. minucie żółtą kartką, w 40. minucie podszedł do rzutu karnego. Posłał jednak piłkę nad poprzeczką. Okazja przepadła, a wynik pozostał bez zmian. Przed zejściem do szatni Szymon Marciniak pokazał jeszcze żółtą kartkę Jordiemu Sánchezowi.

Dawid Szwarga musiał zatem szukać odpowiedzi na niekorzystny rezultat. Jego drużyna rozpoczęła w ustawieniu 3–4–3, przeciwko Pogoni Óscara Garcíi grającej w systemie 4–4–2. Same ustawienia nie opowiadały jednak najważniejszej historii tego wieczoru. Raków potrzebował skuteczności, której zabrakło przy jedenastce, i znalazł ją niemal natychmiast po wznowieniu gry.

Więcej aktualności z Częstochowy znajdziesz na stronie głównej czestochowanews.pl, a wydarzenia i imprezy na najbliższe dni zawsze na czestochowanews.pl/wydarzenie.

Makuch dał sygnał, Racovițan odwrócił wynik

W 47. minucie Patryk Makuch trafił głową na 1:1. Częstochowianie błyskawicznie odrobili stratę i mogli budować dalszą część meczu już bez konieczności gonienia wyniku. To był pierwszy konkretny krok w stronę zwycięstwa, ale do pełnej ulgi pozostawało jeszcze daleko.

Szwarga sięgał po zmiany. W 59. minucie Marko Bulat zastąpił Vladyslava Kochergina, a minutę później Tomasz Pieńko wszedł za Diaby’ego-Fadigę. Mecz przynosił też kolejne upomnienia: w 62. minucie żółtą kartkę otrzymał Fran Tudor, a dwie minuty później Lukas Willen. Dla obrońcy gości nie była to ostatnia kara tego wieczoru.

Najważniejsza dla gospodarzy akcja przyszła w 73. minucie. Po dośrodkowaniu Ericka Otieno Bogdan Racovițan zdobył bramkę na 2:1. Raków po raz pierwszy prowadził. Od szybkiego gola Churlinova, przez zmarnowany rzut karny, częstochowianie doszli do momentu, w którym to szczecinianie musieli szukać wyrównania.

Ostatnie minuty przyniosły ogromne zamieszanie. Pogoń straciła Willena po drugiej żółtej kartce, a następnie czerwoną zobaczył również Valentin Cojocaru za faul na wychodzącym na czystą pozycję Makuchu. Między słupkami stanął obrońca Dimitrios Keramitsis. W doliczonym czasie Pieńko pokonał go strzałem między nogami i ustalił wynik na 3:1. Dopiero ten gol zamknął drogę od nieudanego początku do zwycięstwa.

Statystyki całego spotkania dobrze uzupełniają obraz występu gospodarzy. Raków miał 61 procent posiadania piłki i oddał pięć celnych strzałów przy jednym Pogoni. W rzutach rożnych było 7:6, a w faulach 11:14. Początkowa skuteczność gości nie wystarczyła – ich seria bez porażki, trwająca od końca lipca, zakończyła się właśnie w Częstochowie.

Dla Rakowa to również dobry sygnał po zmianach na ławce. Klub 19 października zwolnił Tomasza Kaczmarka po pięciu ligowych meczach jego pracy, a dwa dni później ponownie powierzył zespół Szwardze. Trener podpisał umowę do końca sezonu 2027/28 z opcją przedłużenia. Wygrana z Pogonią nie rozwiązuje wszystkich problemów drużyny walczącej o utrzymanie, ale zwiększa jej dorobek do dziewięciu punktów. Następny sprawdzian już 8 listopada na wyjeździe z Legią Warszawa, później domowe spotkania z Widzewem Łódź i Piastem Gliwice.

Raków CzęstochowaStatystykaPogoń Szczecin
3Gole1
61%Posiadanie39%
5Strzały celne1
10Strzały niecelne4
18Strzały łącznie8
3Strzały zablokowane3
15Strzały w polu karnym4
3Strzały spoza pola4
7Rzuty rożne6
11Faule14
1Spalone2
2Żółte kartki2
0Czerwone kartki2
0Interwencje bramkarza1
459Liczba podań489
402Podania celne418
Ładuję tabelę…
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły