[PIŁKA NOŻNA] Korona Kielce – Raków Częstochowa 3:2 w PKO BP Ekstraklasie. Częstochowianie wracają z Kielc bez punktów

[PIŁKA NOŻNA] Korona Kielce – Raków Częstochowa 3:2 w PKO BP Ekstraklasie. Częstochowianie wracają z Kielc bez punktów

Raków Częstochowa przegrał na wyjeździe z Koroną Kielce 2:3 w 9. kolejce PKO BP Ekstraklasy. Gospodarze prowadzili do przerwy 2:0, a choć częstochowianie dwukrotnie łapali kontakt, nie zdołali doprowadzić do remisu. Dla Korony była to pierwsza domowa wygrana w tym sezonie. Raków pozostaje na ostatnim miejscu w tabeli z dorobkiem trzech punktów.

Spotkanie na Suzuki Arenie od początku miało intensywny charakter. Korona, ustawiona w systemie 4–5–1, próbowała szybko przejmować inicjatywę, natomiast Raków odpowiadał grą z trzema obrońcami i większym udziałem w posiadaniu piłki. Ostatecznie częstochowianie utrzymywali się przy niej przez 58 procent czasu, ale długo nie przekładało się to na konkrety pod bramką Xaviera Dziekońskiego.

W 20. minucie gospodarze otrzymali rzut karny. Początkowo Bartosz Frankowski uznał, że do przewinienia doszło przed polem karnym, jednak po analizie VAR zmienił decyzję. Jedenastkę pewnie wykorzystał Mariusz Stępiński, dając Koronie prowadzenie.

Raków próbował odpowiedzieć, ale to kielczanie byli skuteczniejsi i groźniejsi w decydujących momentach. W 33. minucie Camilo Mena podwyższył na 2:0. Gospodarze schodzili więc do szatni z bardzo komfortową zaliczką, choć statystyki posiadania wskazywały na przewagę zespołu z Częstochowy.

Raków wrócił do gry, ale Korona nie wypuściła zwycięstwa

Po przerwie podopieczni Tomasza Kaczmarka ruszyli odważniej. W 56. minucie żółtą kartkę obejrzał Tomasz Pieńko, a chwilę później Raków zdobył bramkę kontaktową. W 58. minucie Lamine Diaby Fadiga trafił do siatki i nagle przewaga Korony stopniała do jednej bramki.

Częstochowianie nie zdążyli jednak na dobre złapać rytmu. W 62. minucie gospodarze po raz drugi otrzymali rzut karny po przewinieniu zawodnika Rakowa. Także tym razem do piłki podszedł Mariusz Stępiński i ponownie się nie pomylił. Korona prowadziła 3:1, a napastnik skompletował dublet z jedenastego metra.

Trenerzy zaczęli reagować zmianami. W Rakowie pojawili się między innymi Bogdan Mirčetić, Patryk Makuch i Tomasz Pieńko, a po stronie Korony na boisku zameldowali się Wiktor Długosz, Morgan Faßbender oraz Daniel Bąk. Zespół z Częstochowy miał przewagę w posiadaniu, lecz Korona lepiej wykorzystywała swoje okazje. Gospodarze oddali 11 celnych strzałów, przy sześciu uderzeniach Rakowa.

W 82. minucie Bogdan Mirčetić ponownie dał gościom nadzieję. Jego trafienie na 3:2 oznaczało, że Raków po raz drugi zdobył bramkę kontaktową. Końcówka była nerwowa, a w doliczonym czasie gry żółte kartki obejrzeli Morgan Faßbender i Mirčetić. Mimo prób częstochowianom zabrakło już jednak skutecznego uderzenia, które mogłoby przynieść wyrównanie.

Korona wygrała 3:2 i awansowała na szóste miejsce z dorobkiem 15 punktów. Raków pozostaje na 18. pozycji. Po dziewięciu kolejkach ma na koncie tylko trzy punkty, a bilans jednego zwycięstwa i ośmiu porażek pokazuje, jak trudny jest początek sezonu dla zespołu z Częstochowy. Częstochowianie wracają więc z Kielc bez punktów, mimo że po przerwie dwukrotnie byli blisko odwrócenia losów spotkania.

Korona KielceStatystykaRaków Częstochowa
3Gole2
42%Posiadanie58%
11Strzały celne6
4Strzały niecelne6
23Strzały łącznie19
8Strzały zablokowane7
14Strzały w polu karnym14
9Strzały spoza pola5
7Rzuty rożne5
6Faule16
4Spalone1
2Żółte kartki2
0Czerwone kartki0
4Interwencje bramkarza8
322Liczba podań472
265Podania celne399

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły