[PIŁKA NOŻNA] Lech Poznań – Raków Częstochowa 1:0 w PKO BP Ekstraklasie

[PIŁKA NOŻNA] Lech Poznań – Raków Częstochowa 1:0 w PKO BP Ekstraklasie

Raków Częstochowa wraca z Poznania bez punktów. W spotkaniu 7. kolejki PKO BP Ekstraklasy gospodarze wygrali 1:0, a jedynego gola zdobył w 71. minucie Leo Bengtsson. Dla Lecha było to piąte zwycięstwo z rzędu i kolejny krok w umacnianiu się na pozycji lidera.

W niedzielne popołudnie na Stadionie Poznań pojawiło się ponad 33 tysiące kibiców. Raków, który tego dnia występował w roli gościa, od początku musiał mierzyć się nie tylko z liderem rozgrywek, ale też z bardzo głośną atmosferą na trybunach.

Pierwsza połowa była zacięta i dość ostrożna. Lech prowadził grę w ustawieniu 4–2–3–1, częściej utrzymywał się przy piłce, ale częstochowianie dobrze zabezpieczali dostęp do własnego pola karnego. Raków Dariusza Szulczka ustawiony w systemie 3–4–3 próbował odpowiadać szybkimi atakami, jednak brakowało mu dokładności w ostatniej fazie akcji.

Do przerwy gole nie padły. Było za to sporo walki i kilka napomnień. Żółte kartki obejrzeli Fran Tudor oraz Tomasz Pieńko po stronie Rakowa, a także Mateusz Skrzypczak i Michał Gurgul w ekipie Lecha.

Bengtsson rozstrzygnął mecz

Po zmianie stron tempo nieco wzrosło. Obaj trenerzy szybko sięgnęli po korekty. W przerwie w Lechu pojawili się Terry Yegbe i Luis Palma, a w Rakowie Adama Basse zastąpił Vladyslav Kochergin. Częstochowianie próbowali odważniej podejść wyżej, ale gospodarze coraz częściej znajdowali miejsce między liniami.

Decydująca akcja nadeszła w 71. minucie. Leo Bengtsson trafił do siatki, dając Lechowi prowadzenie 1:0. Ten gol zmienił obraz końcówki. Raków musiał się otworzyć, a poznaniacy mogli grać spokojniej i szukać przestrzeni za plecami defensywy gości.

Częstochowski zespół dokonywał kolejnych zmian w końcowym fragmencie spotkania. Na boisku pojawili się między innymi Isak Brusberg, Marko Perović, Adin Molnar i Jakub Jendryka. Nie przełożyło się to jednak na wyrównanie. Lech skutecznie pilnował wyniku, a Rakowowi brakowało konkretów pod bramką M. Lisa.

Statystyki dobrze pokazują przebieg spotkania. Lech miał 52 procent posiadania piłki, oddał sześć celnych strzałów i wywalczył osiem rzutów rożnych. Raków odpowiedział jednym celnym uderzeniem oraz dwoma kornerami. Gospodarze faulowali 15 razy, częstochowianie popełnili 10 przewinień.

Trudna sytuacja Rakowa

Porażka w Poznaniu oznacza, że Raków Częstochowa po siedmiu kolejkach wciąż pozostaje bez punktu i zajmuje 18. miejsce w tabeli. To fatalna seria, która z każdym spotkaniem coraz mocniej ciąży drużynie. Najbliższą szansę na przełamanie częstochowianie będą mieli 11 września, gdy podejmą Motor Lublin.

Lech tymczasem pozostaje liderem PKO BP Ekstraklasy. Poznaniacy mają na koncie 16 punktów, a niedzielne zwycięstwo było ich piątym kolejnym w lidze. W następnej kolejce zmierzą się na wyjeździe z Górnikiem Zabrze.

Lech PoznańStatystykaRaków Częstochowa
1Gole0
52%Posiadanie48%
6Strzały celne1
11Strzały niecelne5
27Strzały łącznie8
10Strzały zablokowane2
20Strzały w polu karnym6
7Strzały spoza pola2
8Rzuty rożne2
15Faule10
1Spalone0
3Żółte kartki3
0Czerwone kartki0
1Interwencje bramkarza5
438Liczba podań400
364Podania celne336

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły