Po 24 latach ustalono podejrzanego. Pomogły badania DNA

Po 24 latach ustalono podejrzanego. Pomogły badania DNA

FOT. Prokuratura Okręgowa w Częstochowie

Wraca sprawa brutalnego ataku na mieszkankę Częstochowy, która po wyjściu z autobusu została napadnięta w drodze do domu. Przez lata nie udawało się ustalić, kto odpowiadał za zgwałcenie, pobicie i kradzież pieniędzy. Przełom przyniosły ponowne czynności policjantów oraz analiza materiału genetycznego. Podejrzany trafił do aresztu, choć nie przyznał się do zarzutów.

  • Śledczy wrócili do sprawy niewykrytego napadu
  • Profil genetyczny wskazał Andrzeja Z.
  • Sąd zdecydował o trzech miesiącach aresztu

Śledczy wrócili do sprawy niewykrytego napadu

Do przestępstwa doszło 12 czerwca 2002 roku wieczorem. 43-letnia wówczas częstochowianka wracała z pracy. Po wyjściu z autobusu szła między blokami, gdy zaatakował ją nieznany mężczyzna. Napastnik zaciągnął kobietę w pobliskie krzaki, uderzał ją w głowę, a następnie zmusił do obcowania płciowego. Z torebki zabrał pieniądze.

Pierwotne czynności nie doprowadziły do wykrycia sprawcy. Postępowanie umorzono z powodu niewykrycia osoby odpowiedzialnej za przestępstwo. Sprawa nie została jednak całkowicie zapomniana.

Materiałami nadal zajmowali się funkcjonariusze Wydziału Kryminalnego Komendy Miejskiej Policji w Częstochowie oraz policjanci z Zespołu „Archiwum X” Wydziału Kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach. Ponowna, szczegółowa analiza akt i kolejne działania pozwoliły wskazać mężczyznę podejrzewanego o dokonanie ataku.

Profil genetyczny wskazał Andrzeja Z.

Podejrzany został zatrzymany 25 sierpnia 2026 roku na polecenie prokuratora. Od Andrzeja Z. pobrano materiał biologiczny, który następnie poddano badaniu genetycznemu.

Opinia z zakresu genetyki sądowej wykazała zgodność jego profilu DNA z profilem zabezpieczonym wcześniej jako należący do sprawcy. To właśnie wynik badań pozwolił połączyć obecnie 52-letniego mężczyznę ze sprawą sprzed ponad dwóch dekad.

Prokurator Prokuratury Rejonowej Częstochowa-Południe przedstawił Andrzejowi Z. zarzuty zgwałcenia, rozboju oraz spowodowania lekkich obrażeń ciała u pokrzywdzonej. Według śledczych czyn został popełniony w warunkach recydywy.

Andrzej Z. nie przyznał się do zarzucanych mu przestępstw. Odmówił również składania wyjaśnień.

Sąd zdecydował o trzech miesiącach aresztu

Po przesłuchaniu prokurator skierował do Sądu Rejonowego w Częstochowie wniosek o tymczasowe aresztowanie podejrzanego. Sąd uwzględnił go podczas posiedzenia 26 sierpnia i zdecydował, że Andrzej Z. spędzi w areszcie trzy miesiące.

Tymczasowe aresztowanie nie oznacza skazania. Na tym etapie mężczyzna ma status podejrzanego, a o jego odpowiedzialności karnej rozstrzygnie sąd.

Za zarzucane przestępstwa grozi kara do 12 lat pozbawienia wolności. Informacje o postępowaniu przekazała Prokuratura Okręgowa w Częstochowie, której rzecznikiem prasowym jest prokurator Tomasz Ozimek.

na podstawie: Prokuratura Okręgowa w Częstochowie.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Prokuratura Okręgowa w Częstochowie). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji