Częstochowianka wśród laureatek ogólnopolskiego konkursu genealogicznego

Częstochowianka wśród laureatek ogólnopolskiego konkursu genealogicznego

Rodzinne zdjęcia, rozmowy z krewnymi i stare dokumenty dały Natalii Ząbkiewicz coś więcej niż szkolną ocenę. Uczennica Szkoły Podstawowej nr 54 w Częstochowie znalazła się w gronie laureatek ogólnopolskiego konkursu, który zamienia pytanie o własne korzenie w prawdziwe śledztwo. To historia o pamięci, cierpliwości i o tym, że w rodzinnych archiwach często leży materiał na mocniejszą opowieść niż w niejednym podręczniku.

  • Z setek prac wybrano tylko nieliczne
  • Drzewo rodzinne musiało oprzeć się na źródłach
  • W genealogii szkolna praca spotyka się z pamięcią o przodkach

Z setek prac wybrano tylko nieliczne

Tegoroczna edycja konkursu „Bez korzeni nie zakwitniesz. Moja Wielka i Mała Ojczyzna” była piątą odsłoną przedsięwzięcia przygotowanego przez Archiwa Państwowe i Ministerstwo Edukacji Narodowej. Pod honorowym patronatem Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego konkurs przyciągnął 616 zgłoszeń na etapie wojewódzkim, a do ogólnopolskiego finału przeszły 93 prace.

W kategorii klas IV–VI kapituła wyłoniła ośmioro laureatów i przyznała dwa wyróżnienia. Wśród nagrodzonych znalazła się właśnie Natalia Ząbkiewicz ze Szkoły Podstawowej nr 54 z Oddziałami Integracyjnymi im. Polskich Paralimpijczyków. To sukces, który pokazuje, że temat rodzinnej historii potrafi wyjść daleko poza szkolną salę i stać się pełnoprawnym polem badawczym.

Drzewo rodzinne musiało oprzeć się na źródłach

Zadanie nie polegało na wykonaniu zwykłej pracy plastycznej. Uczestnicy mieli przygotować projekt edukacyjny z elementami badania genealogicznego, oparty na rozmowach z bliskimi, kwerendzie w domowych zbiorach albo w Archiwach Państwowych. Można było skorzystać także z konsultacji zawodowych archiwistów.

Drzewo genealogiczne dało się wykonać tradycyjnie, komputerowo albo łącząc oba sposoby. Ważne były jednak dane: daty urodzeń, zgonów i ślubów, czyli konkrety, które porządkują pamięć i pozwalają odróżnić rodzinne wspomnienie od sprawdzonego faktu. Dodatkiem mógł być opis losów rodziny na tle historii, również w formie nagrania.

Pracę Natalii przygotowano pod opieką Michała Nowaka. I właśnie ta współpraca jest jednym z istotnych elementów całego przedsięwzięcia: młody człowiek nie tylko zbiera materiał, ale też uczy się go weryfikować, porównywać i układać w logiczną całość.

W genealogii szkolna praca spotyka się z pamięcią o przodkach

Zainteresowanie genealogią ma wymiar większy niż jednorazowy konkurs. To sposób, by zadać pytania o miejsce pochodzenia rodziny, dawne granice, obowiązujące prawo czy wydarzenia historyczne, które mogły zmienić losy bliskich. Czasem dokumenty potwierdzają rodzinne opowieści, a czasem je prostują. Bywa też odwrotnie – to wspomnienia starszych krewnych pomagają dopisać brakujące elementy.

Właśnie dlatego takie projekty tak często angażują seniorów. To oni przechowują pamięć, która nie zawsze trafiła do archiwów. Młodsi spisują, skanują i porządkują te ślady. Z tego spotkania rodzi się coś cennego – nie tylko szkolna praca, ale też uporządkowana historia rodziny, która zostaje na dłużej niż konkursowy sezon.

na podstawie: Urząd Miasta Częstochowy.