Tramwaje znikną na trzy tygodnie. MPK ujawnia plan na Alei Niepodległości

Tramwaje znikną na trzy tygodnie. MPK ujawnia plan na Alei Niepodległości

FOT. UM Częstochowa

Na Alei Niepodległości zaczyna się praca, której pasażerowie zwykle nie widzą, a odczuwają ją dopiero później – w ciszy, mniej szarpanej jeździe i rzadszych awariach. MPK w Częstochowie opisało dziś dokładnie, co ma zostać zrobione na odcinku między rondem Mickiewicza a estakadą na Rakowie. To właśnie tam od początku lipca kursy tramwajów zastąpią autobusy. Zakres robót pokazuje, że chodzi nie o doraźną poprawkę, ale o kilka nakładających się działań przy torach i sieci trakcyjnej.

  • Torowisko dostanie podbicie, szlifowanie i nowe wykończenie przejazdów
  • Sieć trakcyjna dostanie nowy drut i mocniejszą linę nośną
  • Część robót wykona MPK, resztę zlecą firmom zewnętrznym

Torowisko dostanie podbicie, szlifowanie i nowe wykończenie przejazdów

Najwięcej prac zaplanowano przy samym torowisku. MPK zapowiada mechaniczne podbicie obu torów na odcinku od przystanku Estakada do ronda Mickiewicza. To fragment, który był remontowany około 2010 roku, ale od tamtej pory nie przeszedł takiej prewencyjnej regulacji. W praktyce oznacza to, że szyna i podłoże przestały trzymać idealny poziom, a to odbija się nie tylko na komforcie jazdy, ale też na szybszym zużywaniu elementów tramwajów i sieci.

Spółka chce też przeprowadzić szlifowanie szyn na odcinku od przystanku Estakada do skrzyżowania Alei Niepodległości z ulicą Bór. Ten fragment nie był wcześniej objęty takim zabiegiem, a właśnie na powierzchni szyn z czasem pojawiają się faliste nierówności. To one najczęściej odpowiadają za charakterystyczny hałas, który pasażerowie i okoliczni mieszkańcy słyszą podczas przejazdu.

W planie są również: – przebrukowanie wszystkich przejść pieszych i rowerowych przez torowisko,
– napawanie szyn na przejeździe tramwajowym przy skrzyżowaniu ulic Jagiellońskiej i Orkana.

To zestaw prac, który ma uporządkować nie tylko sam przejazd tramwaju, ale też miejsca przecięcia torów z ruchem pieszym i rowerowym. Dla pasażerów najważniejszy efekt powinien być prosty do odczucia – mniej drgań, mniej hałasu i mniejsze ryzyko technicznych niespodzianek.

Sieć trakcyjna dostanie nowy drut i mocniejszą linę nośną

Drugi duży zakres robót dotyczy trakcji. MPK planuje wymianę zużytego drutu jezdnego na odcinku od przystanku Estakada do kotwień w rejonie skrzyżowania Alei Niepodległości z ulicą Powstańców Śląskich. To ten element odpowiada za zasilanie tramwajów w ruchu, więc jego stan ma bezpośredni wpływ na niezawodność całej linii.

Równolegle spółka prowadzi już kilka czynności pomocniczych: – regulację istniejących wysięgników,
– regulację zygzakowania sieci trakcyjnej,
– wymianę zawieszeń elastycznych między liną nośną a drutem jezdnym,
– wymianę części elementów podwieszeniowych wysięgników trakcyjnych.

Najważniejsza techniczna zmiana ma jednak dotyczyć liny nośnej. Zostanie wymieniona z Cu70 na stosowaną obecnie Cu95. MPK zwraca uwagę, że wieloletnia eksploatacja, wielokrotne zerwania i zaniżony przekrój tej liny nie odpowiadają już w pełni współczesnemu taborowi tramwajowemu. W takim układzie każda kolejna awaria staje się bardziej prawdopodobna, a montaż nowocześniejszego osprzętu jest trudniejszy.

Część robót wykona MPK, resztę zlecą firmom zewnętrznym

Większość prac ma wykonać własnymi siłami MPK, przede wszystkim brygady Oddziału Infrastruktury Tramwajowej. Jednocześnie za organizację autobusowej komunikacji zastępczej odpowiadać będą pracownicy Oddziału Realizacji Przewozów. To ważny szczegół, bo pokazuje, że w czasie przerwy nie chodzi wyłącznie o naprawy, ale także o utrzymanie przewozów pasażerskich w zastępczym układzie.

Do zewnętrznych wykonawców trafią tylko te zadania, do których potrzebny jest specjalistyczny sprzęt, którego spółka nie ma na stanie. Chodzi o: – mechaniczne podbicie torowiska – około 72 tys. zł netto,
– szlifowanie szyn – około 105 tys. zł netto,
– napawanie szyn – około 65 tys. zł netto.

MPK podkreśla, że celem całego pakietu robót jest bezpieczeństwo pasażerów, pracowników i samej infrastruktury. Z technicznego punktu widzenia to także sposób na ograniczenie ryzyka kolejnych awarii, które w komunikacji tramwajowej zwykle oznaczają nie tylko koszty naprawy, ale też opóźnienia i przerwy w kursowaniu.

na podstawie: Urząd Miasta Częstochowy.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (UM Częstochowa). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.