W Olsztynie oddano hołd ofiarom okupacji. W lesie spoczywa 1968 osób

W Olsztynie oddano hołd ofiarom okupacji. W lesie spoczywa 1968 osób

FOT. UM Częstochowa

Na leśnej polanie pod Olsztynem znów zabrzmiała salwa honorowa, a w ciszy Cmentarza Mauzoleum wróciła pamięć o ludziach wywiezionych i zamordowanych podczas okupacji. To miejsce nie jest tylko punktem na mapie – w 18 zbiorowych mogiłach spoczywa 1968 ofiar niemieckiego terroru, głównie mieszkańców ziemi częstochowskiej. Podczas uroczystości spotkali się samorządowcy, parlamentarzyści, przedstawiciele organizacji społecznych i mieszkańcy regionu, dla których ta historia wciąż jest żywa. Całość miała wymiar nie tylko ceremonialny, ale też bardzo osobisty.

  • Salwa honorowa i apel poległych wyznaczyły ton uroczystości
  • Mauzoleum w lesie przypomina o egzekucjach z lat 1940–1945
  • Rocznica procesu szesnastu dopisała do pamięci także gorzki rozdział polityczny

Salwa honorowa i apel poległych wyznaczyły ton uroczystości

Podczas uroczystości 14 czerwca na Miejscu Straceń w podczęstochowskim Olsztynie powaga mieszała się z prostym, czytelnym gestem pamięci. Gości witał burmistrz Miasta i Gminy Olsztyn Tomasz Kucharski, a wśród obecnych był także zastępca prezydenta Częstochowy Ryszard Stefaniak. Przyjechali przedstawiciele organizacji społecznych, parlamentarzyści ziemi częstochowskiej i lokalni samorządowcy.

W programie znalazły się:

  • wojskowa salwa honorowa,
  • Apel Poległych prowadzony przez por. Adama Dłużniaka,
  • msza święta w intencji poległych i pomordowanych pod przewodnictwem ks. prałata Ryszarda Grzesika,
  • złożenie kwiatów i zapalenie zniczy przy pomnikach,
  • oprawa muzyczna w wykonaniu Młodzieżowej Orkiestry Dętej Sempre.

To właśnie taki układ uroczystości nadał wydarzeniu wyraźny rytm: od wojskowego ceremoniału, przez modlitwę, po ciche zatrzymanie się przy miejscach pamięci. Bez wielkich słów. Z naciskiem na sam fakt, że ofiary okupacji nie zniknęły z lokalnej historii.

Mauzoleum w lesie przypomina o egzekucjach z lat 1940–1945

Cmentarz Mauzoleum w Olsztynie powstał jako odpowiedź na zbrodnie popełnione przez niemieckich okupantów na ludności polskiej z regionu Częstochowy. Przy drodze Olsztyn–Kusięta stoi pomnik poświęcony bohaterom walk o wolność Ojczyzny pomordowanym w latach wojny. Dalej, w głębi lasu, znajduje się brama wejściowa cmentarza, a przy alejce, którą prowadzono skazanych na rozstrzelanie, ustawiono kolejne upamiętnienie sceny pożegnania idących na śmierć.

Najważniejsze liczby robią tu wrażenie do dziś:

  • 18 zbiorowych mogił,
  • 1968 ofiar hitlerowskiego terroru,
  • wśród nich głównie Polacy zwożeni z Częstochowy i Radomska,
  • w latach 1942–1943 także jeńcy radzieccy.

Na wzniesieniu stoi monument z przesłaniem, że naród nigdy o nich nie zapomni. Sam zespół pamięci tworzono etapami. Cmentarz powstał w latach 1963–1965, a kolejne elementy dodawano później. W 2008 roku pojawiła się tam Droga Krzyżowa, złożona z czternastu lipowych płaskorzeźb autorstwa Danuty i Jana Wewiór. To miejsce nie tylko upamiętnia mordy, ale też prowadzi przez nie w sposób bardzo dosłowny, niemal krok po kroku.

Rocznica procesu szesnastu dopisała do pamięci także gorzki rozdział polityczny

Tegoroczne obchody nie były przypadkowo osadzone w kalendarzu. Zostały zorganizowane w rocznicę pokazowego procesu „szesnastu”, jednego z najbardziej symbolicznych przykładów powojennej przemocy politycznej wobec polskiego podziemia. Chodzi o sąd nad przywódcami Polskiego Państwa Podziemnego, który w czerwcu 1945 roku przeprowadzili Sowieci.

Historia ta zaczęła się 27 marca 1945 roku, gdy polskich przywódców podstępnie aresztowano i przewieziono na Łubiankę w Moskwie. Potem przyszły wyczerpujące przesłuchania, a od 18 do 21 czerwca odbył się proces przed Kolegium Wojskowym Sądu Najwyższego ZSRR. W akcie oskarżenia pojawiły się zarzuty uderzające w samą ideę niepodległego państwa polskiego.

Zapadły wyroki więzienia dla m.in. Leopolda Okulickiego, Jana Stanisława Jankowskiego, Adama Bienia, Stanisława Jasiukowicza i Kazimierza Pużaka. Choć nie orzeczono kary śmierci, trzech skazanych nie przeżyło odbywania kary. Dla organizatorów uroczystości ten kontekst był ważny: pamięć o ofiarach okupacji i pamięć o złamanym przez sowiecki wymiar sprawiedliwości polskim podziemiu spotkały się w jednym miejscu i w jednym dniu.

na podstawie: UM Częstochowa.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (UM Częstochowa). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.