Częstochowscy policjanci poszukują oszustów, którzy metodą „na policjanta” wyłudzili od 64-letniej kobiety 90 tys. zł. Mieszkanka Częstochowy była przekonana, że pomaga policji i bierze udział w tajnej akcji. Wyciągnęła pieniądze z trzech placówek bankowych i przekazała je przestępcom. Stróże prawa apelują o ostrożność i przypominają: policjanci nigdy nie proponują przez telefon wzięcia udziału w tajnej akcji, ani przekazania pieniędzy!

Z ustaleń śledczych wynika, że w poniedziałek po południu do jednej z mieszkanek Częstochowy zadzwoniła kobieta podająca się za policjantkę. Oszustka oświadczyła, że konto 64-latki jest zagrożone. Policja, wspólnie z prokuraturą, miała rzekomo zamiar przeprowadzić prowokację, aby dotrzeć do zorganizowanej szajki przestępczej. Mieszkankę Częstochowy poproszono, aby wzięła udział w tajnej akcji śledczych. Kobieta, instruowana telefonicznie przez fałszywą policjantkę, wypłaciła w trzech placówkach bankowych, zlokalizowanych w różnych częściach miasta, łącznie 90 tys. zł. Pieniądze, zgodnie z wytycznymi oszustki, zostawiała w umówionych miejscach. Na koniec miała zobaczyć się z policjantką. Nikt jednak na spotkanie nie przyszedł. Wtedy 64-latka zorientowała się, że najprawdopodobniej została oszukana i o wszystkim powiadomiła prawdziwą policję.

Apelujemy, w szczególności do osób starszych, o ostrożność!

  • jeżeli rozmówca proponuje Ci, że możesz potwierdzić autentyczność dzwoniącego policjanta pod numerem 112 - zanim zadzwonisz pod ten telefon, sprawdź czy rozłączyłeś poprzednią rozmowę

  • Policja nigdy w takich lub podobnych sytuacjach nie prosi o przekazanie pieniędzy

  • nie działaj pochopnie pod presja czasu

  • po rozmowie zadzwoń do kogoś bliskiego na znany Ci numer telefonu by opowiedzieć o zdarzeniu – nie może być ono tajemnicą

W przypadku jakichkolwiek podejrzeń, że nie jest to członek rodziny czy prawdziwy funkcjonariusz tylko oszust lub w chwili, gdy telefonująca osoba postępuje w podany powyżej sposób, NATYCHMIAST POWIADOM O TYM POLICJĘ pod numerem 997 lub 112.